|
A skąd założenie że Wisła dla Cupiała powinna być dochodowa?
A może jest właśnie tak że to jest miejsce dla dorobienia dla kolegów/partnerów biznesowych?
Niestety muszę się zgodzić z kotem - ręka rękę myje głosi stara zasada. Kolejna to - gdy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Ktoś zarabia na sytuacji takiej jaka jest, i tym kimś z założenia nie musi być klub.
Wracając so tematu, abstrahując od umiejętności trenerskich Maaskanta, to Wiśle Holendrów przyświecał jakiś plan rozwoju, z trudem ale REALIZOWANY. Nie wiem i chyba nigdy się nie dowiem jaki plan rozwoju ma Probierz i Bednarz.
|