0 22 napisał(a):

Martin, ale jaka obojętność? Ja jestem wściekły i zdruzgotany, że tak zjebali pewny dublet. I nie mogę się doczekać na mecz z Kielcami, żeby im za to soczyście podziękować.
Oddzielam po prostu co innego. Parę razy spotkałem się tutaj czy na Shoutboxie (czy jak to się tam pisze) z tekstem, że to warszawskie płaczki ryczą, że Wisełka się układa ze Śląskiem jak w starych dobrych czasach. Otóż wyjaśniam, że my mamy ten mecz serdecznie w dupie, bo nawet jeśli się nie ułożycie to my nie damy rady Kielcom. O czym tu w ogóle gadać? Sfrajerzyli nasi sezon i dla nas możecie wygrać ze Śląskiem 6-0 albo przegrać 0-8. Mamy to serdecznie w dupie, bo od 17 interesować nas będzie wyłącznie 'dziekowanie' piłkarzom za przegranie sezonu.
Płakałbym i sie wkurzał, że sprzedajecie mecz Śląskowi, gdybyśmy byli w sytuacji Lecha (fantastyczny finisz, ewidentnie najlepsza piłka pod koniec sezonu, wielki pościg, tytuł na wyciągnięcie ręki i.... niesportowa gra dwóch rywali). A tak? My przegraliśmy tytuł wyłącznie przez własną niemoc. Reszta ligi kompletnie nie miała znaczenia. Przegraliśmy go sami ze sobą.
|
kolega chyba zapomniał o tym że to Legia, nie Lech (z fantastyczna końcówką sezonu ) był liderem i Mistrzem Polski uznawanym przez niemal całą pilkarską Polskę.
To Nasza Wisła zjb* sezon i przegrała go na własne życzenia ale to wasza Legia jest największym pośmiewiskiem i przegranym sezonu ( piłkarze i trenerzy) i ja tu na forum przed własnym komputerem udowadniac tego nie muszę.To się wie.