Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13313
Stary 05.05.2012, 11:53
kacpaw91 napisał(a):Wyświetl post
500 tysięcy za Kupisza? Haha, a Kirma i Genkova pewnie wyceniają na 1 mln euro! Jeżeli podawane informacje są prawdziwe to należałoby zapłacić te 800 tysięcy. Kupisz tyle jest wart. Zresztą mówiono, że Jagiellonia żądała za niego zimą 1 mln euro, więc dlaczego teraz miałaby mniej. To jeden z lepiej rokujących młodych polskich piłkarzy z zespołu, z którego jeszcze można kogoś wyciągnąć. Chociaż ten artykuł pewnie jest tylko plotką. Osobiście uważam, że Jagiellonia za Kupisza mogłaby wziąć 1 mln euro.
Nie wiem czemu, ale jakoś jestem ostatnio optymistycznie nastawiony do wyciągania zawodników z polskiej ligi. Tzn., uważam że aktualnie może okazać się to nieco łatwiejsze, niż się większości wydaje. Pierwsza sprawa, z jednej strony coraz częściej szeroko rozumiane "kluby zachodnie" sięgają do środka i dołu tabeli Ekstraklasy, a nawet I ligi, ale z drugiej strony są to góra trzy, cztery transfery na okno, a zdecydowanie maleje popyt wewnętrzny w naszej lidze przez te zaporowe ceny. Fakty są takie, że gruba kasa od Polonii się skończyła, Legia, Lech i Wisła nie palą się do wydawania setek tysięcy euro na transfery, a kluby takie jak Korona, Górnik, Widzew, Jagiellonia, czy Bełchatów nie są tuzami finansowymi, ich sytuacja finansowa jest jaka jest i nie ma co się łudzić, te kluby bardzo chętnie opchną nawet po kilku piłkarzy za mniejszą kwotę, aczkolwiek dalej w ich warunkach pokaźną.

Dlatego myślę, że taki Kupisz będzie do wyciągnięcia za te 600-700 tys. euro, bowiem nie ma większego zainteresowania nim wśród klubów zagranicznych (z tego, co wiem) i Jaga jest teraz w sytuacji "mieć 600 tys. euro, albo ich nie mieć". Nie łudźmy się, Jaga to typowy średniak i za wszelką cenę wszystkich najlepszych trzymać nie będzie, a i też kadra bez Kupisza jest zdolna do spokojnego trzymania się w środku tabeli, oni tam z tego sprawę sobie zdają. W sytuacji Skorupskiego należy zaczekać, czy rzeczywiście dostanie oferty z zagranicy, jeśli nie, to nawet 500-600 tysięcy euro mogłoby wystarczyć - Górnik ma już w jego miejsce przyszykowanego niezłego Witkowskiego, tak jak na miejsce Dancha czy Pazdana czeka Telichowski. Tym bardziej Olkowski jest do wyciągnięcia "na już", nie wierzę w to, że kosztowałby więcej niż ta kwota, bowiem nie ma zainteresowania Olkowskim wśród klubów z innych lig. Pamiętajmy, że mówimy o klubie, który puścił takiego Banasia za mniej niż 150 tys. euro!

Przykład Ruchu, Górnika, czy Korony natomiast pokazuje wszystkim, że da się w tej lidze egzystować bez wielkich gwiazd i nie ma tutaj ludzi nie do zastąpienia, a i coraz większa ilość zawodników jest umiejętnie wyciąganych z niższych lig i zaczyna sobie radzić na najwyższym poziomie przyzwoicie. Dlatego myślę, że kluby tego typu coraz chętniej będą zjeżdżać z ceny za swoich grajków. Górnik nie po to rozwijał scouting w niższych ligach, sprowadza bardzo utalentowaną młodzież do siebie, ogrywa zawodników w I lidze, żeby potem kisić ich u siebie przez kilka sezonów. Ich celem jest regularna promocja (co korzystnie wpływa na wyniki w lidze), następnie sprzedaż tych zawodników, dopływ finansów z tych transferów do budżetu i płynne włączanie nowej młodzieży w ich miejsce. I jeśli tylko "zachód" nie skusi się na większość tych zawodników, to ich ceny zlecą.

A oni w rozsądny sposób te dziury łatać potrafią - z Ruchu odszedł Sobiech, przyszli za grosze Jankowski i Piech, z Górnika odszedł Banaś, zastąpił go darmowy Szewieluchin. Moim zdaniem trzeba próbować, trzeba negocjować i jeśli tylko do rywalizacji nie przystąpi zachodni klub, to powinno się w większości przypadków udać. Kwestia taka, czy Wisłę będzie stać na trzy, cztery transfery rzędu 500 tys. euro...

P.s. Nie zdawałem sobie sprawy, że Boenisch tyle kasy ciągnie w Werderze...
Odpowiedz cytując