|
A ja jak na to wszystko patrzę to wcale się nie zdziwię jak za rok będziemy świętować MP. Z tym oszczędzaniem Cupiała to nie do końca aż tak żle będzie.
Cupiał na klub zawsze da i pewnien poziom finansowania utrzyma.
Jeżeli potwierdzi się że wywalimy święte krowy (Jirsak, Kirm, Jaliens) a w ich miejsce przyjdą normalni zawodnicy , czyli tacy którym będzie się chciało przynajmniej biegać to uważam że będziemy mieć spore szanse na odbudowanie Wisły.
Śląsk - Mimo MP Solorz raczej nie zainwestuje wielkiej kasy i na LM nie da się nabrać
Ruch - Jakiegoś tam sponsora znależli ale to nie jest właścićiel jak nasz Cupiał
Amiko/Lech - Rutkowski nie inwestuje, może teraz jak będą puchary to kogoś z promocji wyprzedażowej weżmie
Legia - jeżeli Walter odejdzie i nie ma nowego inwestora to szykują się ciężkie czasy. Na 100% wyprzedaż - Żyro , Wolski, Komorowski, Gol, Wawrzyniak przez jakiś zapewnią pieniądze na przetrwanie , ale jak przypominy sobie że ITI potrafiło wydać na Vrdoljaka - 1 000 000 euro, dać kontrakt Ljuboji na poziomie 700 000euro brutto, Żewłakowowi 450 000 euro, a dodatkowo co roku sprowadzać do klubu po 3-4 zawodników i za nich płacić dość duże pieniądze (Grzelak, Iwański, Roger, Edson, Elton czy też cały zaciąg Hiszpański) to widzimy w jakiej DUPIE są teraz kibice Legi. O taiego inwestora w polskiej piłce jak ITI bardzo trudno. Nikt nie pamięta że chyba w 2001 roku Legia zdobyła MP i wszyscy myśleli że znajdzie się inwestor a tu tylko jeszcze większe długi się narobiły. ITI nie dość że w Legie zainwestowało to spłaciło wszystkie stare długi ( jakieś 20-30 milionów złotych).
Dlatego śmieszą mnie teraz wypowiedzi na Legijnych forach że to super i niech ITI wypir***dala. JESZCZE LEGIONIŚCI BĘDĄ TĘSKNIĆ ZA ITI
Korona - ambicja i jeszcze raz ambicja ale każdy w klubie jest na sprzedaż
Polonia W - Wojciechowski podobno rezygnuje.
Wisła - Jak znam Bogusia to żadne cele się nie zmieniają, klub dostanie/ dostał dofinansowanie i w przyszłym roku mamy bezwzględnie walczyć o MP. Cupiał po prostu nie chce widzieć w klubie gwiazdek co zarabiają po 400 000euro rocznie a na boisku nie chce się im nawet biegać. Kilka lat temu płacił jednemu zawodnikowi 350 000 euro rocznie ( Żurawskiemu) i dostawał o wiele lepszy produkt. Czyli przebudowa, a Bednarz sam nie wie co z tego wyjdzie więc mówi o ciężkich czasach.
Górnik - ambicja i jeszcze raz ambicja , ale każdy w klubie jest na sprzedaż
Widzew - ambicja i jeszcze raz ambicja ale każdy w klubie jest na sprzedaż
Zagłębie - ambicja i jeszcze raz ambicja ale każdy w klubie jest na sprzedaż
Jagiellonia - ambicja i jeszcze raz ambicja ale każdy w klubie jest na sprzedaż
Podbeskidzie - ambicja i jeszcze raz ambicja ale każdy w klubie jest na sprzedaż
Lechia - Podobno tam ma przenieść się Wojciechowski
Bełchatów - podobno kopalni też już znudziło się finansowanie zawodowej piłki, no nic zobaczymy co dalej
ŁKS - bankructwo i rozwiąznie klubu
Cracovia - możliwe przejęcie licencji na gre w Ekstraklasie od Polonii Warszawa. Jeżeli Wojciechowski odejdzie, pewniak na 100%
Więc jak tak się na to wszystko popatrzy to w przyszłym sezonie mając troszkę grosza będzie można zbudować ciekawy zespół. Wisła jest w przebudowie, więc finansowanie się znajdzie. Cupiał chce drużyny atakującej a nie defensywnej, bo my zawsze mieliśmy grać jak polska Barcelona i tego Cupiał oczekuje a nie męczarni z Podbeskidziem, Piastem Gliwice czy Górnikiem Żabrze skoro płaci zawodniką 4 lub 5 razy więcej.
Oczywiście wszystkiemu winne jest środowisko piłkarskie. Był Cupiał, Walter, Wojciechowski, Rutkowski, Filipiak do tego wypłacalne Zagłębie, ale oczywiście wszyscy ich tylko chcieli skubać. Jak Wisła proponuje umowę Pazdanowi to słyszy od zawodnika - za mniej niż 250 000euro rocznie nie przyjdę. Jak ten sam zawodnik romawia z Jagielonią to pada suma też 250 000 ale złotych.
I to środowisko piłkarskie liczyło na to że ci bogaci bedą płacić te miliony. tymczasem ci bogaci się zbuntowali i nie mają zamiaru ciągle przepłacać i ze sobą rywalizować o słabego grajka.
Więc Bednarz dzisiaj może negocjować i kupować bo na rynku nie ma pieniędzy. Dawniej jak Wisła nie chciała dać to mógł dać Lech i Legia. A jak i dla nich było za wysoko to szło się do Wojciechowskiego. Teraz to się skończy. Albo zawodnik weżmie pieniądze oferowane przez klub albo niech gra sobie dalej tam gdzie grał do tej pory i czeka na wypłate.
Bo Wisła w przeciwieństwie do połowy ligi jest wypłacalna i tu na pieniądze się nie czeka.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|