Nienawidzę podkładania się i przekrętów, ale pamiętam rok 1993 i przekręcone 6-0 - a następnie później święte oburzenie legionistów, twierdzących (do dzisiaj niektórzy), że wszystko było w jak najlepszym porządku.
A więc teraz czas na zwycięstwo Śląska, najlepiej takie, które będzie równie przekonywujące dla naszych kolegów ze stolicy
