Nie rozumiem po co te ciągłe zmiany kopaczy, które tak naprawdę niczym nie skutkują poza rotacją nazwiskami.
Umiejętności te same, ceny podobne.
A strzał z tym gościem z Hondurasu to już w ogóle jaja, nawet jeśli to plotka. Gości z Ameryki Połudnowej, którzy mają jakiekolwiek umiejętności skupują już w wieku nastu lat kluby z Europy. Ot taka Benfika kupiła hurtem pięciu zdolnych z Urugwaju i Paragwaju. Prawidło jest takie. Jesteś zdolny, coś prezentujesz to grasz albo w Europie albo w Brazylii. Nie ma czegoś takiego,że młody zdolny i wciąż gra w swojej egzotycznej lidze, i nawet nie był testowany przez poważne kluby. Jak dla mnie obieranie przez Wisłę jakiegokolwiek kursu transferowego na Amerykę Południową jest szaleństwem. Beto zły,Rios zły, Nunez zły. Jedynie Cantoro się sprawdził ale trzeba go było przekwalifikować. Czyli mamy jednego gościa z Ameryki Południowej, który coś wniósł do gry Wisły,pozytywnego, o i jeszcze Marcelo ale on tutaj był jednie przejazdem a podpisanie go było wyjątkiem od reguły. Reszta jest porażką.
Kilka lat temu można było wychaczyć jakiegoś dobrego grajka za kasę na miarę naszych możliwości. Teraz nie ma szans, kwotami którymi obracamy to można kupić jakiegoś miernotę, który gra dzięki operatywności menagera a nie własnych umiejętności. takiego,wicie dobry ale trenerzy sie na niego uwzieli
