A ten znów wyskakuje z tą idiotyczną listą piłkarzy, którzy poza 1-2 wyjątkami nic wielkiego w piłce nie osiągnęli i nie osiągną. Te nazwiska doskonale obrazują jakościową słabość polskich piłkarzy i całej ligi. Tylko w bardzo chorym sportowo kraju taki Pawłowski czy Makowie mogą być stawiani jako rzekomy pozytywny przykład

Dramat.