Wyświetl pojedynczy post
wiertar
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Szczawnica

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18893
Stary 02.05.2012, 18:41
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Wiadomo, tyle ze zawodnik zarabiający 20 000 miesięcznie raczej dupą nie jest. I podanie na nos wykorzysta. Nie mówię o Kirmie który bramki strzela tylko wtedy kiedy jest trudniej. Ile asyst miewał kosa? Melikson to przy nim pionek. Choć biega po całym boisku jak mu się podoba.

Co do Irsaka. Popatrz sobie lepiej na jego podania w każdym meczu. To że chłopak nie grywał bo Skorża to tuman, a potem Gargułę pchali do składu, nie jest jego winą. Pamiętam debilne tłumaczenia że Irsak nie gra bo nie wkomponował się w zespół. A jak trzeba było grać z Legią to zawsze dostawał plac bo innym miękła rura. Zapomniałeś jaki piły dogrywał Brożkowi w meczach z krawatami? Czy pomijasz niewygodne fakty? Irsak to jeden z lepszych naszych zawodników i był nim od początku jak przyszedł. Tylko właśnie on nie miał z kim grać.

A o Meliksonie w meczu z Apoelem lepiej nie wspominaj. Bo takiego partactwa jakie odstawił trudno nie zwymyślać. Piszesz że jeden nic nie zrobi, ale kto mu kazał grać samemu? Nunez z Małeckim bramkę strzelili a Melikson co pokazał? Piach kolego, szarpać to sobie można, objeżdżać też tylko żeby to coś dawało. Wsadzić głowe między kolana i wozić to każdy potrafi.
Kosa owszem... ale kosa słynie z wrzutek przedweszystkim. prostopadle podania u niego to od wielkiego dzwona zresztą to zupelnie inni zawodnicy wiec porównanie ich jest wybitnie nie na miejscu. poza tym kosa miał franka, żurawia, kuźbe czy zienia w jego najlepszym sezonie. a Melikson kogo maGenkowa, który jest lekko drewniany i bramki praktycznie głowy tylko zdobywa jak byśmy mieli teraz w ataku Zurawia i Franka na skrzydłach Uche i Kose a srodku obok Meliksona Szymkowiaka, to taki Apoel zjadamy na śniadanie... ale zejdźmy na ziemie

coś tam dograł nie mowie że nie ale ty z niego robisz od razu gościa na poziomie zidana, a ile on tych asyst łącznie w Wisle zaliczył? tęz w niego bardzo wierzyłem szczególnie na poczatku i dalej go lubie, ale niestety jakiś on wybitny nie jest. ma przebłyski jak ktoś zauważył, pozatym więcej go niewidać na boisku niż widać.

ja mowie o rewanzu gdzie każdy zagrał dno. a pozatym zauważ że jak Melex dostaje podwojenie to odrazu łatwiej jest innym zawodnikom, tylko że my tego wykrozystac nie umiemy
Jechałeś gdzieś kiedyś na 90 minut Po klimat trybun na wyjazdach byłeś ilu dobra oprawa i ekipa w dobrym stylu, tygiel emocji choć pełno s****ysynów, chce abyś zdech i choć wynik w plecy, śpiewasz dalej zdarte gardło cię leczy, to niby parę liter, parę piłkarzy wiesz niby w polskiej lidze nic się nie zdarzy wiesz, ale gdy płona race śpiewają trybuny znowu wygramy nie ważne u nas czy u nich, poczucie dumy gdy tamci mówią o nas to dla tych co zarywaja życie na stadionach...
Odpowiedz cytując