|
Ja to wszystko kiedyś podsumowałem w ten sposób;
-Solorz pyta kiedy nakłady na Sląska zaczną mi się zwracać
-ITI pyta kiedy będziemy zarabiać
-Cupiał mówi , kiedy mi się to będzie opłcać
-Cacek chce zarabiać
-Filipak mówi wprost, lepiej zainwestowac w Niemczech bo tam przynajmnie będzie to reklama, w polsce nie zarobie
-Wojciechowski, muszę wejść do LM żeby zarabiać.
No i mamy to co mamy.
Za komuny nikt nie pytał czy Hucie Sendzimira opłacało się utrzymywać 20 sekcji w Hutniku Kraków. Byli Bokserzy, Piłka ręczna, pływacy, siatkarze i siatkarki, koszykarze, piłka nożna , nawet szachy. I to wszystko było podpięte pod zakład który zatrudniał pół Krakowa.
No i jakoś się wszystko opłacało.
Były medale na olimpiadach, było 3 miejsce na Mistrzostwach Świata w Piłce nożnej.
Tymczasem teraz bogaczą z Warszawy, Wrocławia, Krakowa nie opłaca się prowadzić 10 grup młodzieżowych w klubach.
A ja uważam że to wszystko tłumaczy styl w jakim oni się wzbogacili i doszli do majątku.
Cupiał wykupił zbankrutowane Krakowskie Kable, Walter dzięki układą otworzył ITI, ci ludzie najprościej mówiąc wykorzystali państwo, oszukali. Nie dochodzi do majątku przez 100, 200 lat jak przemysłowcy Niemieccy, Angielscy, Francuscy.
Dla Cupiała najlepiej by było żeby państwo z naszych podatków szkoliło zawodników a on w wieku 17 lat ich podkupowywał do Wisły. A potem w wieku 22,23 lat sprzedawał ich do Niemiec , Francji za miliony euro.
On da łapówkę 100 000zł, ktoś tam coś podpisze , odda Cupiałowi wychowanka a potem on zarobi 3 miliony euro.
Taki model biznesowy mają dzisiejsi milionerzy z nad Wisły. Okrasć państwo. Niech zwykli ludzie na wszystko płacą w podatkach (budowa stadionu, koszty szkolenia), kupują bilety na mecze a wybrańcy władzy będą się chwalić jak oni to robią piłkę i zarabiać na tym krocie.
Tylko że jak miasto dało stadion za setki milionów, zawodników to każdy z nas by był wielkim prezesem i biznesmenem bawiącym się w piłkę. Wybuduj to wszystko Cupiał za swoje i pokarz że potrafisz coś zrobić wielkiego z niczego mając 1zł na koncie to cały świat cię doceni.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|