Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#45
Stary 02.05.2012, 00:16
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
No nie wiem czy to było zwięźle Ostatnich kilka krótkich odpowiedzi i proponuje wrócić do tematu Polskich Kresów bo zeszliśmy grubo z tematu

ad.1
Staram się zrozumieć twoją teorię narodów i przynalezności terytorialnej ale potrafisz wytłumaczyć każdy przypadek, a sprzeczności nie stanowią dla Ciebie problemu. Bułgarom zarzucasz brak tradycji ,Austalijczykom tego już nie wytykasz jednak za podstawę państowości wystarcza ci ich rozwinięta ( przez Brytyjczyków) nauka i kultura ,Finowie nie istnieli ale ludy fińskie przez podbojami wyraźnie miały swoją tożsamość-nie było ani skandynawskie ani słowiańskie .NIe wiem wkońcu czego to jest dla Ciebie dowodem w kwestii gównego sporu o Kresy- zarzucałeś wcześniej że Kresy polskie nie należą się Polsce ponieważ zamieszkiwane były w dużej cześci przez obce nam narody?Teraz podważasz Finów (którzy byli u siebie od lat) ale także Australiczyków (którzy nie są u siebie, podobnie jak amerykanie,)!I teraz stawiam przy tym 2 róznego kwestie: polskiego Lwowa ( przynależnego nam przez setki lat i rozwijającego jak mało które miasto Polską kulturę) i Wilna (w chwili przydzielenia ich do ZSRR zamiaszkanego w przygniatającej więksozści przez Polaków ,zarówno w mieście jak i okolicy)?
ad.2 żeby nie być posądzanym o stronniczość nie podawałem bynajmniej mojej prywatnej definicji
ad.3 własnie rzecz w tym że wnioskując z twoich wypowiedzi Twoje definicje się zmieniają wraz z państwem którego istnienie tłumaczysz - bo jesli Wilno i Lwów (wracam do tematu) nie są Polskie (niezaleznie od sytuacji w dniu dzisiejszym) to części narodów które twierdzisz że istnieją - nie ma.
ad.4.Tak rozumiem że likwidacji ośrodków polskiośc w zaborze rosyjskim nie było - tylko szaleńcy i oszołomy (nazwani przez teraźniejszych patriotami) rozpętali 3 powstania. ...Specyficzna teoria.
ad.5.To jest punkt widzenia Litwy stworzony dla tworzenia cementowania ich narodowości .To jest moje zdanie
ad.7. Oczywiście że mamy problemy z przynależnościa wielu terenów na świecie. A obowiązkiem nas jest podnosić w każdej możliwej sytuacji krzywdę jaka spotkała Polskę w sprawie Wilna i Lwowa.
ad.8 Gdyż uważam je za kluczowe (choć nie jedyne ) Roozbudowaną wersję "wymusiłeś " kontekstem rozmowy
Czy zeszlismy z tematu? Powiedział bym raczej że sięgnęliśmy do korzeni . Ale krótko:
ad1. Powtórzę to co napisałem wcześniej: "ze swojej strony zwróce Ci tylko uwagę że definiowanie fenomenów socjologicznych jest z założenia skazane na niepowodzenie" i uważam że jedyną dopuszczalną definicją jest ta ex post, tzn: nie da się okreslić fenomenu narodu za pomocą formułek, natomiast myślę że z całą pewnością można powiedzieć że jeśli grupa uważająca się za naród jest w stanie stworzyć i utrzymać niezależne państwo, uznawane przez inne podmioty to nie ma podstaw do tego aby twierdzić że nie jest narodem". Podsumowając: materia jest tak amorficzna sama w sobie że sprzeczności i niekonsekwencje są wpisane w jej naturę. Temat: Bułgarow, Finów i Australijczyków odpuszczam.
ad2. Patrz punkt jeden. Moim zdaniem tego nie da sie zapisać formułką.
ad3. Wilno i Lwów nie są polskie. I jakich narodów w związku z tym nie ma
ad4. Jeśli chodzi o genezę powstania listopadowego to juz zupełnie inna dyskusja. Natomiast z dużą dozą pewności można przyjąć że nie była nią" likwidacja ośrodków polskości" (przynajmniej jeśli chodzi o Królestwo Kongresowe). I to bynajmniej nie jest teoria.
ad5. Na co Litwin odpisze Ci że: "To jest punkt widzenia Polski stworzony dla tworzenia cementowania ich narodowości .To jest moje zdanie"
ad7. I jaką korzyść odniesiemy z podnioszenia tej krzywdy Równie dobrze możemy podnosić krzywdy: Potopu, wojen szwedzko-rosyjskich, rozbiorów, powstań itp, itd. Tylko jaki miałoby to sens.
ad8. Czyli ani nie spłycałem ani nie nadinterpretowywałem.
Odpowiedz cytując