Ćwiękówną jak już
Na razie odeszły dwie zawodniczki, poczekajmy na kolejne ruchy transferowe.
Nie dziwię się, że Ewelina odeszła, to chyba dla niej ostatni gwizdek, żeby zarobić za granicą. Nachaoać się, jak kto woli

wszak kasa dużo większa.
Powell - już przed finałami odniosłem wrażenie, że jest myślami gdzie indziej.
Reszta to insynuacje jak na razie, może poczekajmy jeszcze chwilę. Przecież jest kilka miesięcy przerwy.
Prócz podstawowego składu muszą być zmienniczki, więc mam nadzieje, że wymienione przez Ciebie zawodniczki zostaną. Może poza Aleksandrą Ćwięk. W jej przypadku wydaje mi się, że lepiej by jej posłużyła gra w drużynie, w której by wchodziła częściej na parkiet. Grzanie ławy nie jest rozwojowe.