Po prostu Wiślak napisał(a):

|
Prowokacją są nieustanne ataki na obcokrajowców i bronienie przedstawianych przez Bednarza chorych planów. Tak się niestety na razie składa, że do zawdzięczenia mamy znacznie więcej Jaliensowi, niż np.: Czekajowi.
|
Równie dobrze prowokacją są nieustanne ataki na Polaków. Włącznie z pisaniem o nich per
polaczki i żenującej ciszy modów w tej sprawie.
(Żeby szanować innych trzeba szanować najpierw siebie)
Ale nie o tym chciałem.
Gdybyś w innym wątku napisał takim jak np. Wisła w pucharach europejskich takiego posta jakiego wcześniej napisałeś, potraktowałbym go poważnie. Można się z nim zgadzać, bądź nie, ale argumenty za posiadaniem prawie samych obcokrajowców można znaleźć. Ale kiedy piszesz to w wątku derbowym.... no sorry kolego, ale zwykła napinka.
To tak jakbyś napisał po meczu z Limanowią kiedy Lamey strzelił jedną z bramek - patrzcie dzięki tym obcokrajowcom pokonaliśmy legendarny zespół z Limanowej. Bez takich gwiazd jak Jaliens nie dalibyśmy radę pokonać Limanowii
Czy wiesz o co mi chodzi? Grając od 8 lat w ekstraklasie derby z parchatymi nie potrzebowaliśmy aż takiej ilości super stranierosów żeby statystycznie pokonywać taką potęgę piłkarską jak parchy. Tymczasem twój tekst sugerował że wygrać z parchatymi możemy tylko dzięki obcokrajowcom wysokiej jakości. Tak jakby Cracovia to Real Madryt był.
Gdybyśmy tak jeszcze z 5-0 wygrali.
A wiadomo że ci sami obcokrajowcy przegrali w zeszły roku z parchami, więc też żadnej gwarancji na wygranie derbów nie dają.
Zły czas i złe miejsce żeby chołbić obcokrajowców za ten nieziemski wyczyn (pokonanie parchatych). Wiadomo, wygrana z nimi cieszy, ale z nimi wygrywaliśmy również w większości z krajowym składem. To żaden wyczyn pokonać parchy.
Dlatego twój tekst odebrałem jako propagandę. Ale umieszczony w wątku o pucharach jest racjonalnym argumentem w dyskusji o tym jak Wisła powinna piłkarsko wyglądać
