Temat: Bilety
Wyświetl pojedynczy post
WislaFan123
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: KRK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8542
Stary 30.04.2012, 12:30
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Właśnie ciekawe co się klubowi bardziej kalkuluje? Sprzedać 10 000 biletów po 20 zł czy nie sprzedać 10 000 biletów po 40 zł. Jakiś ekonomista powinien się wypowiedzieć.
Tu nie chodzi o ceny. Ceny są jak najbardziej ok, a wręcz patrz na siłę nabywczą w Krakowie, stosunkowo tanie. 10 lat w kurniku jakim mieliśmy i zaawansowaniu technologicznym z tamtych czasów, sprzedanie samego biletu wystarczało.

Ale mamy rok 2012 i nowoczesny stadion (bez lamentów, też wielkim fanem nie jestem), który może wiele benefitów dać. Ogólnie problemem nie są ceny, a brak marketingu, i to na wielu płaszczyznach. W tym przypadku pod marketingiem rozumie tworzenie się produktów jak i promocję (wiele osób myli pojęcia - marketing to dla wielu promocja, a tak do końca nie jest). Jeśli mowa o produkcie, to czym tak naprawdę klub zachęca do przyjścia na stadion, oprócz meczu? Niczym... Co z konkursami, przed/w czasie meczów, co róznymi występami chilleaderek itp. Dlaczego warto kupić karnet a nie bilet? Cena nie powinna być jedynym wyznacznikiem. Powinien być portal internetowy na którym jest wiele dodatków takich jak wywiady z zawodnikami (video), konkursy tylko dla tych co mają karnety, polaczenie karty kibica i konta internetowego - stowrzenie programów lojalnościowych. Za wydaną gotówke, zbierane są punkty. Ale nie tylko na Wiśle, ale trzeba wtedy poszukać partnerów, rzeczą oczywistą powinno być że punkty dostaje sie za zakupy u partnerów typu Adidas, Nec, Mix Electronics, Volvo i kilku innych, ale również nowych można pozyskać. Nagrody mozna by zamieniac na gazdzety badz np spotkanie z druzyna i zdjecie. Wtedy ludzie czuja sie docenieni, i nie sa traktowani tylko jako zwykly klient tylko jako fan, ktory tez dodaje duza wartość klubowi.
Ogólnie to wszystko to jest WARTOŚĆ DODANA (czesto przy tego typu rzeczach w ang uzywa sie pojecia Value Added).
Ale to jest jedna para kaloszy.

Druga jest promocja meczów. Prawda jest taka ze jak Wisla zrobila kampanie (idziemy po mistrzostwo) na Wiosne 2011, to prawie na kazdym meczu byl komplet, badz w 95% zapelniony stadion (przy pojemnosci 18,000 ale mimo wszystko). Nawet na poczatku roku jeszcze byly filmiki zachecajace m.in przed Apoelem i przekladalo sie to na frekwencje. A pozniej nagle kompletnie dluggggggggie nic jesli chodzi o promocje. Patrzcie na efket jaki teraz jest. Nagle jakas reklama przed Legia i 24 tys widzów. Zrobiono spro reklamy (filmiki, spotkania na rynku, wieksz obecnosc na biloardach) przed meczem z zydami i padnie rekord frekwencji, a co byc nie mowic gramy z ostatnio druzyna w tabeli. W przeszlosci to mecze z Legia czy nawet z Lechem, sciagaly wiecej ludzi poniewaz sportowo sa do dryzyny o wiele lepsze od zydow. z tu prosze pewnie bedzie z 27-28 tysiecy.

Więc to nie jest do końca kwestia cen czy tego jak pilkarze graja, ale jak sie podchodzi do kibiców, co sie oferuja i jak sie ich zacheca... Ale to i tak jest dalekoooooo od idealu. Spokojnie potencjal na Wisle jest zeby miec srednia 26-27 tys, a na meczach topowych pelny stadion.
Odpowiedz cytując