Wyświetl pojedynczy post
Adam.M79
Member
 
Od: 12.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18872
Stary 28.04.2012, 21:36
Krytycy Meliksona nie biora jednego pod uwagę. Nawet Messi w Barcelonie gra lepiej niż w reprezentacji Argentyny a Maorowi do niego oczywiście lata świetlne. Chodzi mi o to, że na grę zawodnika wpływają nie tylko jego umiejętności ale także jego koledzy z drużyny, taktyka własnego zespołu oraz taktyka przeciwnika. Zwróćcie uwagę chociażby o ile lepiej gra Maor kiedy na boisku ma Iieva. Po prostu może wtedy grać z kimś kto rozumie jego grę, tez lubi grać technicznie i kombinacyjnie a rywale wtedy wiedzą, ze nie wystarczy pokryć w dwóch Maora bo jeszcze trzeba pokryć innych. A kiedy Maor słabiej grał? Wtedy jak słabo grała cała Wisła, Iliev grzał ławę, Małecki był cieniem samego siebie i recepta rywala na Wisłę była jedna: wyeliminować Meliksona. Pozbycie się Maora to największa będzie głupota, wielkiej kasy na nim nie zarobimy a siła ofensywna Wisły straci wiele. Oczywiście można wierzyć w bajki że za ten 1-1,5 mln euro przyjdzie gracz co najmniej tak dobry a do tego może tańszy, ale:
1. sprzedawanie gracza za 1,5 mln żeby kupić podobnego za 1,5 mln to chyba bez sensu?
2. sprzedawanie gracza za 1,5 mln żeby kupić tańszego i najlepiej Polaka to oznacza kupić słabszego przy obecnych cenach, a jak ktoś uważa inaczej to poproszę konkrety tzn. nazwisko potencjalnego kandydata, który nie będzie słabszy niż Maor i będzie tańszy. Ja w polskiej lidze nie widzę. Zaraz znajdą się głoszący hasło "wystarczy poszperać po niższych ligach". Owszem niby wystarczy, ale naprawdę się łudzicie że mamy taki skauting co znajdzie np w III lidze polskiego Maora?
Jak będzie? Odejdzie Maor przyjdzie Pazdan. Staniemy się drużyną klasy Ruchu czy Korony a nie Legii czy Lecha. Tzn taką, której może nawet uda się powalczyć, (tak jak tym drużynom czyli raz na 10 sezonów) ale nikt nie nazwie jej drużyną klasową. Wybaczcie ale ja wolę oglądać grę Maora czy Ivicy niż polskich "techników- elektryków". Grą tych pierwszych raz się rozczaruję a raz zachwycę, zachwyt gra tych drugich mi raczej oglądając polską ekstraklasę nie grozi.
Odpowiedz cytując