crux.a napisał(a):

Ociec, to są różne sprawy. Drażni mnie po prostu lekceważenie okazywane takim klubom jak Podbeskidzie - i przeciwko temu protestuję. Wiem, że derby to derby, unikalna sprawa, ale Podbeskidzie da się lubić: ambitni, chyba fair, niewielkie pieniądze, nie żerują na państwie jak Lubin czy Bełchatów. Przyznasz, że Cracovii po prostu nie ma za co cenić.
Derby należy wygrać wysoko, spuścić C piętro niżej i przyczynić się w ten sposób do poprawy jakości tej naszej nieszczęsnej TMEklasy.
|
Podbeskidzie to klub walczący do momentu zapewnienia sobie utrzymania, teraz daje ciała każedemu: ŁKS-owi, Cracovii, Górnikowi, nam. Może ktoś lubić ten klub. Mnie on ani grzeje ani ziębi.
Jakoś nie wydaje mi się również, żeby kiedykolwiek był większym magnesem dla naszych kibiców niż Cracovia. Ktoś kiedyś mawiał, że silnej Wiśle potrzebna jest silna Cracovia i na abarot. Nie wiem czy tak być musi ale każdy kibic ceni mecze o coś. I tutaj, Cracovia - nawet grająca padlinę, jak teraz - jest magnesem być może równym Legii (porównamy frekwencję po meczu).
Osobiście wolę po meczach z Cracovią wygrywać mistrza niż nagrody pocieszenia - bo tym (nie oszukujmy się) będzie spadek Cracovii.
Zresztą lubię derby i chętnie w przyszłym sezonie obejrzę mecz PP z Cracovią.