[QUOTE=Drozd;1244123]
AS82 napisał(a):

,czego dałem ci przykład i nie zależnie czy da sie zajeb*ć z tego El Dorado z siedzibą na Wiejskiej 300 zł , czy przynać 12000zł premii ...
Jaki przykład? Powtarzasz bajki za TVN zupełnie nie związane z rzeczywistością. Nie pitol o finansowaniu partii bo nie to jest tematem. Tematem jest za jaką pracę cudak ze swoją bandą przyznali sobie po 12 000 po tygodniu urzędowania. Co takiego przez ten tydzień zrobili że zasłużyli na taką premię? Ci co ich wybrali muszą być dumni? . A jezeli dla ciebie nie ma znaczenia 300 czy 12 000 to świadczy nie najlepiej.
ps. skoro Kaczyński był w sejmie i opuścił tylko jedno głosowanie w ramach protestu, to na 300 zł zapracował. Więc nie bredź jak leming, bo się ośmieszasz.
|
Ty się ośmieszasz , broniąć kogoś ,kto wystawia lewe zwolnienie ,żeby wyłudzić 300zł
Po drugie zdaj sobie z sprawe z tego ,że to nie jest pojedyńcza sprawa ,że ktoś komuś dał 12000zł premii .To jest codzienność od samej wierchuszki na Wiejskiej ,do poziomu powiatu . Wszyscy politycy kradną ,bo inaczej sie tego nazwać nie da , od samej góry do samego dołu tu masz pare przykładów ,a takich rzeczy są tysiące:
- Posłanka PIS Mirosława Masłowska zatrudnia w swoim biurze poselskiem swojego synka Artura Szałabawkę, radnego PIS.Pan radny jest dodatkowo zatrudniony w Urzędzie Miejskim na stanowisku zastępcy dyrektora wydziału.
- Córka świętokrzyskiej posłanki PiS Haliny Olendzkiej pracuje w sekretariacie ministra Przemysława Gosiewskiego.
- szef kancelarii prezydenta Piotr Kownacki za pół roku na stanowisku prezesa PKN Orlen otrzymał w sumie ok. 3 mln zł. Oznacza to, ze dzienne wynagrodzenie wyniosło w tym okresie 31 tys zł. ( 31 tys zl dziennie ,to przebił Marcinkiewicza i jego śmieszne 12 tyś zl

- Z informacji podanych przez gazetę wynika, że pani Hofman rozpoczęła pracę w spółce w kwietniu 2007, jeszcze za czasów rządów PIS. Do firmy przyjmował ją Krzysztof Skóra z PiS, który w tym czasie akurat był prezesem.Została głównym specjalistą w wydziale komunikacji korporacyjnej z pensją ok 6 tys. zł.
- "Minister Przemysław Gosiewski załatwił żonie swojego kolegi, wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Pawła Solocha, rządową posadę wartą blisko 5 tys. euro miesięcznie - dowiedział się "Wprost".
- Wiadomo, że premia była, ale nie wiadomo, jak wysoka. Kancelaria Prezydenta przyznaje DZIENNIKOWI, że Lech Kaczyński w ubiegłym roku dostał nagrodę jubileuszową za 35 lat pracy. Ale nie chce zdradzić, jak wysoką. To odpowiedź na pełne oburzenia uwagi Janusza Palikota. Poseł PO publicznie pytał, za co prezydent przyznał sobie "50 tysięcy złotych premii."
- 22 tys. zł dla Bronisława Komorowskiego, 36 tys. zł dla Grzegorza Schetyny i od 32 tys. do 50 tys. zł dla wicemarszałków Sejmu. Właśnie takie premie wypłacało sobie ostatnimi czasy Prezydium Sejmu. Komorowski, obecny prezydent, premię dla samego siebie zatwierdził ostatniego dnia urzędowania na stanowisku marszałka Sejmu
- Donald Tusk (55 l.) to najlepszy pracodawca w Polsce! Tylko dla swoich... Nie dość, że bardzo dobrze płaci, to jeszcze przyznaje sowite nagrody. Kilka dni po zaprzysiężeniu rządu dał nagrody średnio po 12 500 zł - 11 ministrom i wiceministrom.
- Na konto Lecha Czapli wpadło 55 tysięcy złotych ,"Super Express" obliczył, że Lech Czapla, stojący na czele Kancelarii Sejmu, zarabia ok. 12,5 tys. zł. "W sumie więc otrzymał dodatkowo ok. 55 tys. zł"
Dubieniecki: Stryj Jarosław nie ma prawa odmówić Marcie „jedynki” na liście wyborczej jeśli tego zapragnie

w sumie mogla startowac jak dwie żony Gosiewskiego i maz Natalii-Swiat sie dostal do koryta
- Prezes KRUS Roman Kwaśnicki stracił stanowisko. Kontrola w zarządzanej przez PSL Kasie wykazała, że dochodziło tam do nepotyzmu i nadużyć, a sam prezes skłamał w oświadczeniu majątkowym.
- Rekordowe sumy pieniędzy wydała była minister pracy i polityki społecznej Anna Kalata, na premie i nagrody dla swoich pracowników. W ubiegłym roku suma ta wyniosła ponad osiem milionów złotych .
(Kaczyński wtedy jako premier nie rozdzierał szat ?)
- Wystarczy porównać nagrody przyznane przez poprzedniego premiera Jarosława Kaczyńskiego dla swoich współpracowników - to było 2 mln zł - w porównaniu do 160 tys. zł, które ja przyznałem - podkreślił premier Tusk.
Reasumując cała polityka to jedno wielkie złodziejstwo
Dla porównania 60% Polaków podobno pracuje za najnizsza stawke ,coś koło 1400 zł netto miesiecznie, by żyło się lepiej...