-ja123- napisał(a):

Kontynuując wątek i zainspirowany przez Dariook i 0 22 obliczyłem ile sezon trwa w Polsce (po odliczeniu przerwy zimowej) a ile w Anglii do chwili obecnej. Później podzieliłem to przez liczbę rozegranych średnio meczy przez 11 najczęściej grających piłkarzy Legii, Wisły i Arsenalu.
Wyszło, że w tym sezonie podstawowi piłkarze Legii grali co: 5,46 dnia, Wisły: 5,61 dnia a Arsenalu: 6,36 dnia. Przerwa zimowa powoduje, że piłkarze naszych 2 klubów częściej grali z większą częstotliwością niż Anglicy. To już pytanie do fizjologów, co pod koniec sezonu jest bardziej męczące - mieć przerwę, ale poza nią rozgrywać częściej mecze, czy bez przerwy, ale średnio z dniem więcej między meczami.
|
Tak bo sparingi i obozy sa grane takim samym tepem jak mecze w Anglii.
Co innego sobie pokopac na sparingu i obozie a co innego grac 90 min na pelnych obrotach o pkt.
To z tego wychodzi ze ja gram najwiecej w Europie bo srednio co dwa dni.I co tam Premiership kopanie w pilke po robocie to jest wysilek
A argument ze w Arsenalu jest czesta wymiennosc zawodnikow to sobie mozna w dupe wsadzic. Jak by nasi zagrali ze trzy meme w sezonie jak sie gra w Angli to by z boiska o wlasnych nogach nie zeszli i sole trzezwiace nie pomogly.
Wogole jak mozna porownywac wysilek w meczach tych dwoch lig plus LM w przypadku Arsenalu. To tak jak by powiedziec ze maluch jest lepszy od aston martina bo mniej pali i latwiej sie parkuje.