Porównanie wiadomości dla leminga :
O profesorze Wiesławie Biniendzie „Gazeta Wyborcza” pisała ostatnio piórem Piotra Cieślińskiego:
Cytat:
|
Kim jest prof. Binienda? Inżynier, specjalista od wytrzymałości materiałów kompozytowych, dziekan niewielkiego departamentu inżynierii lądowej w lokalnym Uniwersytecie Akron w USA (poza klasyfikacją w rankingach amerykańskich uczelni), redaktor mało istotnego pisma naukowego. Osiągnięcia naukowe, mierzone liczbą publikacji i cytowań - raczej średnie, na pewno nie wybitne. Na pewno nie można go nazywać "ekspertem NASA" ani jego obliczeń wiązać z NASA. To przejaw megalomanii albo zwykły zabieg propagandowy.
|
do wiadomości obiektywnych :
„Nasz Dziennik” przypomina sylwetkę profesora:
Cytat:
|
Wiesław Binienda ukończył studia wyższe na Wydziale Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej w 1980 roku. Rozpoczął tam studia doktoranckie, ale z powodu działalności w "Solidarności" został zmuszony do emigracji i ostatecznie doktoryzował się na amerykańskim uniwersytecie Drexel w Filadelfii. Obecnie pracuje na Uniwersytecie w Akron (stan Ohio) i jest dziekanem Wydziału Inżynierii Lądowej. Specjalizuje się w inżynierii materiałowej, metodach obliczeniowych w fizyce ciała stałego i ich zastosowaniach w lotnictwie i astronautyce. Jest autorem kilku książek i ponad stu artykułów naukowych oraz redaktorem naczelnym pisma "Journal of Aerospace Engineering", kwartalnika naukowego ASCE. Należy do kilku innych prestiżowych amerykańskich organizacji technicznych. Jest także laureatem kilkunastu nagród przyznawanych za osiągnięcia naukowe. W 2008 r. Amerykańsko-Polskie Towarzystwo Techniczne uznało go za jednego z najbardziej zasłużonych naukowców amerykańskich polskiego pochodzenia. Binienda współpracuje z NASA, głównie z ośrodkiem Glenn w Cleveland. Jego modele komputerowe zderzeń wysokich prędkości były wykorzystywane przez NASA podczas badania przyczyn katastrofy promu Columbia.
|
Jedną informację podała GW, drugą ND. Która jest "normalniejsza", znaczy bez debilnych ocen i dopowiedzeń? Poczytajcie sobie lemingi, wiedzcie jak was dymają.