korred napisał(a):

To, że jest tam tak mało Polaków wynika bardziej z sowieckich deportacji niż rzezi, choć część lwowian również uciekła przed Ukraińcami. Lwów był polski, ale nie zmienia to faktu, że spora część Kresów była zdominowana przez ludność ukraińską, wystarczy sprawdzić sobie wyniki spisów w województwie wołyńskim czy stanisławowskim. Miasta były polskie (choć bywało, że więcej Żydów niż Polaków w nich mieszkało), ale na wsi była zdecydowana przewaga Ukraińców. Wspomniałeś o zaborze, Ukraińcom lepiej się żyło pod austriackim zaborcą niż w odrodzonym polskim państwie, choć spowodowane było to tym, że Austriacy wspierając Ukraińców chcieli uderzyć w Polaków.
Nie rozumiem czemu to zarzut, że jakieś narody wykształciły się dopiero w XIX wieku, w ten sposób, to znalazłoby się parę nacji, które mogłyby uznać, że Polacy to żaden naród, bo są dużo starsze.
Kiedy by naród ukraiński nie powstał, ważne jest, że w XX wieku istniał i chciał swojego państwa, co pokazują już przykłady ZURL i URL, a posiadanie go uniemożliwili mu Polacy i bolszewicy. Ukraińcy mieli świadomość swojej odrębności (zwłaszcza galicyjscy Ukraińcy), ale nie dane im było funkcjonować jako wolny naród, zamiast tego musieli się opierać polonizacji (i czemuś dużo gorszemu w ZSRR) nawet na ziemiach, na których stanowili większość.
Wcześniej została poruszona kwestia "religia a naród". Według mnie dobrze, że o tym wspomniał wislak68, bo na Kresach było sporo ludzi, którym brakowało świadomości narodowej i to wyznanie było jednym z najważniejszych czynników decydujących o tym czy ktoś był uznawany za Polaka czy nie.
Rozumiem to, że Ukraińcy chcieli własnego państwa, że dla wielu z nich Polska była okupantem, ale nigdy nie zrozumiem ich barbarzyństwa. Tak samo niepojęte jest dla mnie to, że mordowanie niewinnych usprawiedliwiają represjami z czasów II RP albo to, że próbują zrównać akcję "Wisła" z rzezią wołyńską. Zresztą w ogóle Ukraińcy mają różne bardzo dziwne teorie np. taką, że AK to tacy sami mordercy jak UPA.
|
Ja się bynajmniej nie spieram o to - gdyz to prawda co piszesz - dyskusja jest o tym na jakiej podstawie określamy przynależnośc terytorialną do danego kraju.Podawałem przykład obecnych polskich terenów obecnie mniej ale w przeszłosci bardzo zdominowanych przez inne grupy etniczne.Widzę tu brak konsekwencji a już z pewnością Lwów (Wilno) jest znacznie bardziej polski niż Szczecin czy Malbork i z całym szacunkiem dla tych miast ale dostaliśmy je w praktyce jako rekompensata za straty wojenne (oficjalnie jako rekompensata za Kresy co jest pół prawdą)a nie dlatego że była tam większość polska