emj10 napisał(a):

Ciekawa informacja. Z mojej strony parę uwag:
1. Zgadzam się z Marqiem że w dużej części jest to gra Orbana. Oprócz próby nacisku na KE mamy chyba też do czynienia z docisnięciem samego Nabucco (swoją drogą dla kogoś kto śledzi historię tego projektu dokładniej to słowo kompromitacja wydaje się być eufemizmem) i prawdopodobnie wyrównania rachunków z Austriakami i OMV.
2. Z polskiego punktu widzenia Nabucco nie wpływa bezpśrednio na nasze bezpieczeństwo energetyczne (nie planowano żadnych dostaw gazu z tego gazociągu do Polski). Wpływa natomiast pośrednio zwiekszając źródła dostaw surowca do Europy.
3. Wegrzy nie są uzależnieni od gazu z Rosji. Mają podłączenie do terminali na Adriatyku. Zatem z ich punktu widzenia możliwość puszczenia przez kraj gazociągu rosyjskiego to czysta korzyść: niedość że zarobią na tranzycie to dodatkowo dywersyfikują sobie źródła dostaw. Czysty biznes. I chyba trudno byłoby z niego zrezygnować stawiając na pierwszym miejscu "solidarność europejską", szczególnie w kontekście tego w jaki sposób KE traktuje ich w obecnym kryzysie. Rozumiem Orbana.