Lysy napisał(a):

Problem jest bardziej złożony, to szereg czynników które robimy źle. Brak bazy to jeden z kluczowych. Wyobrażasz sobie by taki Arjen Robben utrzymał wysoką formę trenując na takim kartoflisku jak nasze "boisko treningowe"? To tak jakbyś sobie kupił ferrari enzo i nie miał z niego żadnego pożytku, bo po pierwszym miesiącu siadło zawieszenie na naszych dziurawych drogach.
Fatalna polityka transferowa i brak stabilizacji to również istotny błąd jaki popełniamy, aczkolwiek jeden z wielu.
|
Owszem po części masz rację, baza jest bardzo ważna jednak posiadanie owej konieczności nie jest gwarantem sukcesu, tym bardziej gwarantem na występy w Champions league.
Trzeba mieć na uwadze to że posiadanie bazy jest niejako standardem w "cywilizowanym" świecie, jednak u nas jest to postrzegane troszeczkę mylnie, jako coś co jest lekiem na nasze całe zło.
Ja jednak będę się trzymał takiej wersji że, najważniejszy jest system szkolenia i środki jakie się na dany cel przeznacza.
To tak jak by szkolić kandydata na kierowcę, np szkolnego autobusu i świadomie szukać oszczędnosci, poprzez zmniejszenie ilości godzin kursowych. Po połowie nakładów,czyli godzin oczywiście będzie jeździł poprawnie, zatrzyma się na czerwonym ale czy będzie dość dobry? Czy oby te oszczędzanie nam się opłaci? Wątpię.
Dlatego nawet jeśli będzie 16 boisk, 2 lotniska, 3 perony i wesołe miasteczko, to nic to nie zmieni jeśli kuleć będzie system szkolenia i inwestowania, zarówno w kandydatów jak i cały sztab odpwiedzialny za ukształtowanie i wytyczenie profesjonalnej drogi.
W Brazylii bazą dla młodzieży jest ogólnie dostępna plaża. Tam bazę mają krezusy i trafiają tam szczęściarze. Kluby kladą nacisk głównie na promocję i późniejszy zysk, natomiast talenty rodzą sie na ulicy.