Ten Bruno z Polonii zawsze mi się podobał, już w Jagiellonii. Mam jednak wrażenie, że jest jakiś taki, hmm, leniwy? Umiejętności ma naprawdę ciekawe, ale jakby mu się czasami(często) nie chciało. Probierz dobrze go zna, także kto wie, może by go odbudował, bo ostatnimi czasy niezbyt sobie radzi w warszawskiej drużynie. Jak Józek zwinie interes, to chyba warto by się nim zainteresować.
