FraMat napisał(a):

|
Ale nie zakończyliśmy. W przeciwieństwie do Jagi Probierza
|
Tamtą Jagiellonię wypaliła wizja sukcesu zdecydowanie ponad stan, za bardzo psychicznie nastawili się na mistrza i potem balon pękł z hukiem, gdy wróciła rzeczywistość, prysło to nastawienie psychiczne, które mieli jesienią i na początku wiosny tamtego sezonu. Wiadomo było, że po tamtym sezonie pomóc tam może tylko efekt nowej miotły, że ktoś musi dać drużynie nowy impuls do działania, że Probierz wyciągnął z tej ekipy wszystko to, co było do wyciągnięcia i więcej z tą drużyną nie osiągnie, zdawali sobie z tego sprawę zawodnicy, zdawał sobie również z tego sprawę sam Probierz, który już wcześniej chciał opuścić klub.
Teraz jednak ma do dyspozycji mimo wszystko zupełnie inny materiał piłkarski, jest w klubie z zupełnie innymi ambicjami, więc nie sądzę, że taka sytuacja się powtórzy - dla Wisły analogią do sytuacji Jagiellonii by było przykładowo to, że rok po roku klub wchodzi do Fazy Grupowej LM i tam dwukrotnie zajmuje czwarte miejsce i balon większych oczekiwań pęka, gdy wszyscy powoli zdają sobie sprawę, że Wisła w tym stanie, bez większych inwestycji (na które się nie zanosi) nie jest w stanie wyciągnąć w LM lepszego wyniku, niż sam awans. Daj więc Boże, żeby był z Probierzem kiedyś taki problem.
Natomiast czas pokaże, czy Probierz jest adekwatnym trenerem dla ambicji Wisły. Na ten moment moim zdaniem nie ma racji ani "obóz zwolenników Probierza", ani "obóz przeciwników Probierza". Jedni i drudzy teraz ze swoją opinią mniej czy bardziej "strzelają", bo na ten moment rozkład szans powodzenia tego szkoleniowca w Wiśle jest 50% na 50%. A że ktoś musi trafić w jedną z tych opcji, to za pół roku, rok czy dwa będzie mówił "widzicie, miałem rację". Prawda jest jednak taka, że w tym momencie NIKT z tutaj piszących nie jest w stanie obiektywnie stwierdzić, czy Probierz jest tą osobą, która tu zostanie na lata i wejdzie do legendy klubu, czy wyleci na początku następnego sezonu.
Markus napisał(a):

|
Te umowne 200% z obecnej drużyny pokazują, że jak na polskie warunki był znakomitym trenerem.
|
O, to jest dobry przykład ślepego zapatrzenia "obozu przeciwników Probierza" we wszelkiego rodzaju myśl zagraniczną - czyli Maaskant wyciąga z Wisły 200% i jest znakomitym trenerem, Probierz wyciąga z Jagiellonii 200% procent, ale niestety trenerem jest żenująco beznadziejnym, obaj ocenieni w równej skali, czyli "jak na polskie warunki" of kors.