Po prostu Wiślak napisał(a):

Czyli Probierz jest świetnym trenerem i basta, bo tak twierdzi Saganowski? Ten sam, który niegdyś podobnie wypowiadał się np: o Trzeciaku, że jest świetnym dyrektorem sportowym? A Wieszczycki chwalił niegdyś Liczke, podobnie jak Koźmiński - i oni automatycznie mieli racje, a nie np: krytykujący go kibice z forum? Jasne. Są zawodnicy, którzy do dziś pochlebnie wypowiadają się np: o Łazarku, Motyce, Urbanie, Bobo Kaczmarku itd. - skoro tak, to są genialni trenerzy? Co tam w końcu wiedzą zwykli kibice, a już zwłaszcza piszący na forum...
Ale pieprzysz.
Też uwielbiam to forum - bo zawsze znajdzie się tu ktoś gotów podważyć nawet największą oczywistość tylko dlatego, że mówią o niej ludzie, których nie lubi. Bo jak wiadomo kibice nie mają prawa nic oceniać, nic widzieć i mieć czasem rację.
|
Z reguły nie odpowiadam nadgorliwym neofitom i innym wyznawcom Wielkich Forumowych Opluwaczy,zwanych szumnie przez Ciebie,niepieprzeńcu,zwykłymi kibicami. Już tezy,jakie wysnułeś z mojego postu każą widzieć Cię dokładnie w roli,jaką mi przypisałeś - ale mniejsza o to,zwykle szkoda mi czasu,by odpowiadać,bo i po co ? Tym razem łaskawie zrobię wyjątek,przed oczyma mając obraz
z piany i ,jaka zapewne toczysz za każdym razem,kiedy mi odpowiadasz - nie pierwszy to raz,prawda ?
Problem polega na tym,że można podać setki przykładów,jak to "zwykli kibice" chcieli wyrzucać najlepszych trenerów na świecie w trakcie ich słabych okresów (lub też okresów budowania czy przebudowywania przez nich drużyny) - po których nadchodziło pasmo sukcesów. Kiedy zestawisz różnego rodzaju "analizy" produkowane najpierw "przeciwko",a później "za" tym trenerem,nauczysz się pobłażliwiej traktować "mądrości" forumowych bożków - a może Ty nie nauczysz się nigdy ? Zawsze jednak jest nadzieja...
Kwestie "lubienia" adwersarzy nie ma żadnego znaczenia - Markus jest dla mnie takim samym nickiem,jak wyar dla Markusa - nigdy nie widziałem człowieka na oczy,dlaczegóż miałbym go lubić czy nie lubić ? Natomiast zgadza się - śmieszy mnie czasem,czasem oburza miałkość jego niektórych argumentów i dezynwoltura,z jaka stara się on przeprowadzać swoje wywody o tym,jak to On wie,jak zbudować Prawdziwy Sukces w Klubie. Także w bezkrytyczny niemal sposób, w jaki oceniał holenderski duet,z drugiej strony pozwalając sobie na lapsusy typu "nie wiem tylko,czy Valckx to widzi" - chodziło bodaj o jakieś uzupełnienie składu. Kiedy to wyśmiałem (gdyż oczywiste dla mnie jest,że wszystko w Wiśle widzi jedynie Markus !!!) - facet skasował mojego posta.I to tyle w temacie Gromowładnego.
A teraz ty,Hermesie...
Tak,są zawodnicy,którzy do dzisiaj pochlebnie wypowiadają się o Górskim,Piechniczku,Bobby'm Robsonie - i co z tego ? Z drugiej strony sa tacy którzy pochlebnie wypowiadają się o Villasie Boasie - i po tym,że nie powiodło mu się w Chelsea (przyczyny były różne...) - mamy ich wyśmiać i powiedzieć,ze to kiepski trener ? Czekaj,użyję tego

To lubisz,i ja też.
Natomiast ostatnie zdanie kompromituje Twoje wywody ostatecznie- naprawdę nie oszczędzaj na lekarstwach. Tylko,jeśli będziesz zażywał je regularnie,zrozumiesz,że pomimo,iż czasem pasażerowie samolotu mieliby ochotę polatać,i mimo,iż maja prawo oceniać, widzieć i mieć czasem rację - jakoś ufniej się czujemy,kiedy za sterami samolotu siada pilot.Jakoś ufniej...