Markus napisał(a):

|
Te umowne 200% z obecnej drużyny pokazują, że jak na polskie warunki był znakomitym trenerem.
|
Zero z przodu, a z tyłu zawsze coś wpadnie.
Wyleciał Melikson, Sobolewski i Małecki i Maaskantowi się plan rozpadł, bo drużyna nie potrafiła narzucić swojego stylu gry. Dlatego mieliśmy ciamciaramcia podawanie piłki, bo o klepaniu i gonieniu rywala mowy być nie mogło.
W eliminacjach do LM graliśmy względnie mądrze - uważnie z tyłu i wyprowadzaliśmy kontry. Rzecz jasna, nie było to idealne.
W LE przejechało się po nas Twente i Fulham, a rywal, po którym my powinniśmy się przewieźć, sklepał nas na własnym boisku.
Wiadomo, że nie grało wielu Polaków i podawaliśmy sobie piłkę, co byłoby fetowane nawet w trzeciej lidze, ale dla mnie jakoś liczy się to, żeby tych frajerów i kelnerów trochę pogonić.