Tasio1906 napisał(a):

|
na temat tego co piszesz o porażkach z Cracovią nawet się nie wypowiadam.
|
Naprawdę nie musisz. Jak dla mnie, im bardziej te porażkę przeżywamy, tym bardziej ci z drugiej strony Błoń się cieszą. Dla mnie była ona wypadkiem przy pracy i żadnej chluby pasiakom nie przynosi. Gnietliśmy ich praktycznie przez cały mecz i byliśmy zdecydowanie lepsi. Szkoda, że nic nie wpadło. Ale nie dam pasiakom powodu do zadowolenia martwiąc się ta porażką bardziej niż trzeba.
Jak dla mnie może koniec OT?
szprotson napisał(a):

A czy nasza postawa w LE takiej iluzji nie stworzyła?
No chyba ze dalej sa ludzie uwazajacy ze to MY wywalczyliśmy awans swoimi umiejętnościami to gratuluje.
|
Moze i stworzyła. W głowach, co poniektórych.
Przecież od samego początku naszej gry w grupie LE pisałem, że to okres nauki dla Wisły Maaskanta w troche wyższej szkole niż polska liga. Dlatego nie przejmowałem się wynikami, ale patrzyłem, co Maaskant robi z drużyną, jej organizacją gry i taktyką. I wiele rzeczy wzbudzało podziw. Mimo porażek.
westersyl napisał(a):

|
Mam duży szacunek do naszych osiągnięć pucharowych. Natomiast my te puchary równie dobrze mogliśmy zakończyć na stepach w Łoweczu gdzie pomagała nam poprzeczka i słupki a nasi zawodnicy bezradnie wykopywali piłkę w kierunki Meliksona.
|
Ale nie zakończyliśmy. W przeciwieństwie do Jagi Probierza