Rw88,
Usiłujesz cały czas bronić strategii ściągania Polaków argumentem, że Wojciechowski nie ściągnął tak naprawdę wielu wartościowych – więc odpowiadam, że ściągnął tam naprawdę wszystkich najbardziej wartościowych,
których się ściągnąć dało. Zaprzeczysz temu? Kogo innego jeszcze realnie mógł kupić z polskiej ligi? Wskaż tych lepszych polskich zawodników, odstających na plus poziomem od zakupionych, których transfery dałoby się przeprowadzić. Chodzi o to, że żaden klub idący tą drogą nie ściągnie do siebie większej ilości „naprawdę wyróżniających się ligowców”, że ta droga jest skazana na właśnie taką efektywność. W obecnych czasach, nie wystarczającą na nic, a już na pewno nie na stworzenie w oparciu o nią silnego zespołu.
Sprzedaż Smolarka, Mierzejewskiego i Sobiecha – bynajmniej nie jest przesądzone, że z nimi w składzie Polonia byłaby dziś mistrzem. Dwaj panowie „S” popadli w konflikt z Wojciechowskim dlatego, że grali poniżej możliwości, zdaniem klubu lenili się i nie chcieli kontraktów motywacyjnych, a drużyna z nimi wszystkimi bynajmniej nie była żadnym liderem. Nie zdominowała ligi. Mierzejewski też mógł zanotować obniżkę formy.
Gra i wyniki Polonii z tymi zawodnikami w składzie, absolutnie nie upoważniają do stawiania tezy, że byliby z nimi mistrzami Polski. To jest jawne nadużycie.
A to jest Twój drugi argument. Z gatunku „piaskiem na wodzie pisane”.
Trzeci argument – szort zagraniczny. Spójrzmy na kluczowe pozycje: Przypominam, że w bramce Polonii od dawna stoją Polacy: Przyrowski i Gliwa. Obrona też jest nie od dziś przede wszystkim „polska”: Baszcz, Jodłowiec, Kokoszka, Brzyski, Sadlok, Tosik. Pomoc to nie tylko Jeż czy Bruno, ale też Trałka, Piątek, wcześniej przez pewien czas Bonin oraz wspomniany Mierzejewski.
To są Ci ciągnący Polonię na dół obcokrajowcy?
Opowiadasz bzdury.
Atak to obecnie rzeczywiście głównie Cani, ale on akurat zwykle zbiera pozytywne oceny. Całkowicie zawiódł Polak Sikorski, który w Górniku był wyróżniającym się zawodnikiem. Wcześniej o sile ataku decydowali też zawodzący w Warszawie Sobiech i Smolarek. Gdyby grali tak dobrze jak piszesz, Wojciechowski nie próbowałby nikogo dyscyplinować i renegocjować kontraktów.
Rw88 napisał(a):
|
No to jak to jest w końcu, bo raz mi tu piszesz, że sprzedał Polaków z (dużym, jak wszyscy wiemy) zyskiem, a potem że nie opłaciło mu się to finansowo?
|
O czym Ty bredzisz? Jakiż to zysk ma Wojciechowski z Polaków? Wydał mniej na ich sprowadzenie i utrzymanie, niż pozyskał ze sprzedaży Mierzejewskiego? Opłaciła mu się finansowo ta inwestycja?
Rw88 napisał(a):
|
Druga sprawa to to co mówiłem, aktualny skład Polonii, a już w szczególności w ofensywie jest oparty na ZAWODNIKACH ZAGRANICZNYCH.
|
Dlatego, że Ci Polacy, którzy tam są, a którzy przychodzili jako „wyróżniający się ligowcy”, zawodzą i przegrywają rywalizację nawet z wątpliwej jakości obcokrajowcami. Michniewicz woli wystawiać obcokrajowców, bo Polacy, których tam ma, są od nich lepsi?
Dziękuję. Nie ma podstaw, by przesądzać, że gdyby nadal grał tam Komorowski, Rybus czy Borysiuk automatycznie byłaby teraz nie tylko wyżej, ale i z większą przewagą punktową. Dyspozycja zawodników jest sprawą zmienną, a szczególnie polskich. To jest Twoje wróżenie z fusów. Wisła „jesienią” ograła jeszcze lepszych sportowo rywali (np.: Holendrów z Twente), wyrzuciła Anglików z LE, nie osiągnęła gorszego wyniku w pucharach, a nie sprawia to, że automatycznie w lidze Ci sami piłkarze wiosną nie gubią punktów.
Rw88 napisał(a):
|
Coraz ciekawsze argumenty, dawno nie słyszałem większej głupoty Teraz moja kolej - "jakkolwiek by na to nie patrzeć, żaden z doświadczonych zagranicznych zawodników Legii nie był w stanie wnieść do składu na tyle dużo, by dziś zapewnić jej pewne kroczenie do tytułu mistrzowskiego, bez licznych potknięć". Takaż to jest wartość tego Twojego argumentu, że można do niego wkładać każdą teorię i każda będzie równie mało wartościowa.
|
Rozmawiamy o legijnej młodzieży. Chcesz podważać prawdę, że nie okazała się na tyle dobra, by trwale wygryźć ze składu tamtejszych obcokrajowców i bezproblemowo zapewnić tytuł? Wartość Luboji, Żewłakowa, Vrodjaka, Radovica i Kuciaka jest znana, to jest szkielet zespołu. To dzięki nim ten sezon mają tak udany. O polskiej młodzieży nie można powiedzieć tego samego. Jedynie Wolski regularnie potrafi grać na ich poziomie, czasem jeszcze Żyro. Gola trudno traktować jako „młodzież”, jest od nich znacznie starszy (aż o 7 lat). Gdzie jest (sportowo, a nie fizycznie w Gdańsku) i co sobą prezentuje młody Kosecki? Daniel Łukasik? Maciej Górski? Michał Efir? Szumski, Kucharczyk? Nie ma żadnej miażdżącej sportowej przewagi nad resztą ligi płynącej z tej młodzieży.
A finansowo? Owszem, może zarobią na nich jeszcze jakieś pieniądze. Na niektórych, na pewno nie na wszystkich. Tyle, że okupione to jest też finansowymi stratami np.: z poprzedniego sezonu, gdzie Legia ogrywająca takiego Borysiuka czy Komorowskiego nie załapała się nawet do europejskich pucharów.
Nie jest to wszystko nawet w połowie tak „różowe”, jak piszesz. Polityka transferowa oparta na Polakach i wzorowana na Legii, czy Polonii, to często groźna pułapka.