|
Wczoraj skończyłem książkę. Spodziewałem się czegoś podobnego do książki o Kowalu (lekka, łatwa, przyjemna) tymczasem ta książka to dramat w czystej postaci, zwłaszcza ostatniej jej rozdziały. Nie zmienia to oczywiście faktu, że jest to bardzo dobra książka.
Ostatnio edytowane przez laurence : 23.04.2012 o godz. 15:43.
Prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera
|