|
To nie jest żaden przepis. Po prostu w Wiśle się tak przyjęło po tym, jak bodajże Brożek wypożyczony do Katowic sieknął nam bramkę (poprawcie mnie, jeśli mi się coś pomyliło).
Czy to dobry pomysł? Jeśli trener drużyny, do której piłkarz jest wypożyczony uzna, że jest on na tyle dobry, by występować w pierwszym składzie, to w naszym interesie jest, by w meczu przeciwko nam nie mógł wystąpić, co osłabia rywala i zwiększa nasze szanse na punkty. Z drugiej strony, to dwa mecze mniej dla piłkarza, a przecież chcemy właśnie, by grał jak najwięcej. Tak więc trudno powiedzieć.
Dziś tylko wiara pozostała w nas
Że przyjdzie kiedyś taki czas,
Że na drzewach zamiast liści
Będą wisieć komuniści!
UWAGA!!! Z OKAZJI OTWARCIA STADION ZAMKNIĘTY!
|