Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1348
Stary 22.04.2012, 00:41
FraMat napisał(a):Wyświetl post
No tak... na tle beniaminka wypadliśmy nie tak źle, choć i tak mecz wyglądał jak walka dwóch średniaków polskiej ligi. Ups... faktycznie to był mecz dwóch średniaków.
Na poważnie: Probierz wprowadza to, czego w Wśle zawsze brakowalo - tworzenia przewagi poprzez robienie czegoś więcej niż podanie do najblizszego partnera, a raczej szukanie niekonwencjalnego zagrania i wychodzenia na pozycje. Wychodziło to przez pierwsze 15 minut pierwszej połowy i część drugiej. Kiedy tego brakowało wracała Wisła bezradna.
To ważne, ale to nie wszystko. Brak w zespole konkretnych rozwiązań taktycznych więc na razie musi wystarczyć umiejetność zmieniania pozycji i indywidualne rozwiązania.
Dla mnie to rozwiązanie prowizoryczne, dobre na polską ligę, więc nadal nie widzę w Probierzu przyszłości trenerskiej dla Wisły

ps.
Żeby nie było: zwyciestwo mnie cieszy. Zaangażowanie też.
W ogóle śmieszne to gadanie. Maskaant grał trzy razy z Podbeskidziem i trzy razy ze swoimi konkretnymi rozwiązaniami taktycznymi wyjeżdżał na tarczy. Powiedz mi, co miał zespół Maskaanta czego nie miała Wisła w trzech ostatnich meczach?

Ja rozumiem, że Robert jest Holendrem a to z miejsca robi z niego lepszego trenera. Ja ogólnie Wisły Maskaanta jak i Wisły Moskala w tym sezonie zdzierżyć nie mogłem. Za Maskaanta wyprowadzanie ataków zza potrójnej gardy, indywidualne próby przebicia się, bez polotu, bez wychodzenia na pozycje, bez robienia przewagi - z reguły atakowało maks 4 piłkarzy. Owszem, zdarzały się mecze dobre, ale to był raczej wyjątek od reguły.

Za Kazia za to była krakowska piłka w stylu ty do mnie ja do Ciebie, ale nic z niej nie wynikało, bo mimo posiadania piłki na poziomie 70% nie potrafiliśmy stwarzać żadnych klarownych sytuacji podbramkowych, tylko kopaliśmy sobie w środku pola a przeciwnik strzelał bramki. Miałem nadzieję, jak był Kaziu, że to zaskoczy, że może wreszcie uda nam się zacząć tworzyć jakieś sytuacje - ale nie zaskoczyło. Bardzo mu kibicowałem, ale teraz po tym co gra Wisła w ostatnich meczach to zaczynam coraz bardziej ufać Probierzowi, że jakoś to poskłada i znów będziemy wszystkich łoić w naszej ekstraklasie

Nie twierdzę, że Probierz jest cudotwórcą, ale jakby Wisła miała grać tak jak teraz w 3 ostatnich meczach w następnym sezonie, wiadomo nie w każdym spotkaniu - to raczej nierealne, ale jednak, żeby większość meczy wyglądało w ten sposób to spokojnie byśmy mistrza zdobyli. Fakt jest taki, że w trzech ostatnich meczach strzeliliśmy multum bramek, potrafiliśmy zdominować naszych przeciwników i wygrać nie farfoclowatą bramką, która mogła równie dobrze paść dla przeciwników ale padła dla nas, tylko tym, że tworzyliśmy sobie po minimum 5-6 dobrych okazji bramkowych z czego wykorzystaliśmy połowę.

I mówię - nie gloryfikuje Probierza. Narazie to są trzy mecze. Równie dobrze mógł to być szczęśliwy zbieg okoliczności typu Ruch odpuścił bo myślał, że awans jest w kieszeni, ŁKS jest słaby, a Podbeskidzie o nic nie grało. Poczekamy do końca sezonu i zobaczymy. Ale jak się okaże, że to nie był przypadek to zwalnianie Probierza byłoby bardzo głupim ruchem.

Inna sprawa, że jeśli nie widzisz, że ostatnio gramy jak za naszych najlepszych czasów to proponuje zmienić okulary, albo zaznajomić się, że w czerwonych koszulkach grają Wiślacy, nie przeciwnik.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 22.04.2012 o godz. 01:06.
Odpowiedz cytując