Szpen napisał(a):

|
jakby był zamach pokazałyby to skrzynki.
|
Własnie pokazały coś co może wskazywać na zamach - 2 wstrząsy zarejstrowane w urządzeniu ATM.
I kolejny "ekspert" salonu - Krzysztof Łoziński. Fragmenty wywiadu do przeczytania jak poniżej, w tym bdety z rodzaju " Moim zdaniem Kaczyński dąży w tej chwili do wywołania rozruchów i przeprowadzenia puczu. Mówię to otwarcie, bo widzę ten plan.
Najlepiej by było, jakby policja zaczęła strzelać do ludzi, a on wtedy dokonałby przewrotu."
http://wpolityce.pl/wydarzenia/27012...miekkie-drzewo
Ja się odniosę tylko do jednej jego wypowiedzi, bo każdy student 2 roku politechniki wie, że facet pisze bzdury:
Łoziński napisał(a):

|
Po pierwsze, brzoza nie jest miękkim drzewem. Po drugie, to jest niewłaściwy parametr, bo do tego, żeby określić, czy drzewo się złamie przy takim uderzeniu, jest parametr odporności na zginanie. Ważna jest odległość od podpory, czyli od ziemi i proporcji między tą częścią, która jest od ziemi, a tą częścią, która jest wyżej. Od tego zależy to czy to drzewo się złamie, a nie od tego czy ono jest miękkie czy twarde. Od tego również, ale to jest sprawa zupełnie drugorzędna”
|
Facet pisze dyrydmały od odporności na zginanie, gdyż tutaj uszkodzenie brzozy nie nastąpiło w wyniku jej złamania (wtedy faktycznie ten parametr miałby znaczenie) przez działanie
momentu zginającego. Gdyby tak było, pęknięcie nastąpiło by w miejscu wystąpienia największych momentów - czyli w okolicy podpory lub doszłoby do obrócenia podpory czyli wyrwania drzewa z korzeniami. Każdy, nawet laik widzi że uszkodzenie nastąpiło w tym wypadku wskutek
siły ścinającej skrzydła lub innego elementu na brzozę - w miejscu jej zadziałania. W tym wypadku najistotniejsza jest wytrzymałość drewna na ścinanie, która nie przekracza kilku megapaskali. Co w tym konkretnym przypadku ma do rzeczy odporność na zginanie, to chyba tylko pan "mechanik" Łoziński wie.

To są podstawy wytrzymałości materiałów, a facet sie tylko kompromituje.
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"