|
RW88,
Szkolenie i szkółki profesjonalnych klubów zachodnich to nie żadna fasada, czy tania promocja, ale miejsce, gdzie naprawdę próbuje się wyszkolić wartościowych piłkarzy. W niektórych przypadkach włącznie z tymi w Afryce. Francuskie, Holenderskie, Angielskie, Włoskie itd. – tętnią od obcokrajowców, nie skupiają się na własnych rodakach . Dobrym przykładem na to nawet nieliczni wymienieni w tym temacie Polacy uczący się grać na zachodzie – oni nie są tam dla zabawy, czy picu. Stawia się w nich na przyszłą jakość, a nie narodowość i jeśli skauting znajdzie fajnego, rokującego zawodnika nawet na końcu świata, są gotowi go ściągnąć, a nie zamiast tego latać po najbliższych ligach regionalnych w poszukiwaniu „talentów”.
W tym ogromnym międzynarodowym przedsiębiorstwie o nazwie „szkolenie”, „scouting”, Polaków jest jak na lekarstwo. Jeszcze mniej przebija się do jakiegokolwiek sensownego poziomu. Polski młody zawodnik (i nie tylko) zwykle nie jest ani tak pracowity, wydajny, ułożony mentalnie i stabilny jak adekwatny Hiszpan, Niemiec, Francuz etc. Z różnych przyczyn (także dzięki PZPN-owi) i historycznych zaszłości. Zwykle nie daje rady zostać porządnym piłkarzem, odpada. To przykre, ale takie są fakty.
Ja nie widzę żadnego przypadku w tym, że w piłkarskim biznesie, międzynarodowej produkcji wartościowych piłkarzy Polacy wszędzie są marginesem i jest ich zachowując wszelkie proporcje znacznie mniej niż przedstawicieli innych nacji, nawet tych bałkańskich. I że mało kto po nich sięga.
Na zachodzie już dawno odkryli, że szkolenie musi opierać się na jakości, a nie narodowości. Tak samo kadry pierwszych zespołów. Nie na proporcjach: tylu młodych, tylu starych, tylu rodaków, tylu nie, a na wyborze najlepszego piłkarsko z możliwych kandydatów po jak najkorzystniejszej cenie. Nie ma żadnych uprzywilejowań, czy parytetów. Proste. Więc nie komplikuj tego, bo to droga donikąd.
Dlatego to, co obecnie proponują w Wiśle jest samobójstwem. My nie mamy nawet porządnego boiska treningowego, cięcia obejmą też scouting, a chcemy otwierać się na szkolenie polskich zawodników z niższych lig? Których będzie wynajdywał "funkcyjny" ekspert Zdzisław? Toż to absurd od A do Z. To w praktyce oznacza tylko znacznie więcej Brudów, a nie Błaszczykowskich, który jest całkowicie przypadkowym, marginalnym efektem w tej sytuacji. Kolejny gol samobójczy.
|