JEDREK76 napisał(a):

Szpeniu, więc czytałem ten wywiad i jak z niego wynika wbrew temu co powtarzają osoby pokroju Olejnik, Niesiołowski, Halicki itp. itd. wrak nie był badany przez polskich specjalistów. Tak jak wysypał się Klich w RMF-ie był robiony ogólny (najwidoczniej bardzo ogólny) ogląd samolotu i pobrane zostały jedynie próbki paliwa i płynów hamulcowych. Pada zresztą dosłowne pytanie:
"[...] Czy pod kątem wybuchu badany był również wrak?
- Rosjanie badali wrak i wybuch wykluczyli. [...]"
Więc po tym wszystkim co do tej pory się wydarzyło w śledztwie dotyczącym katastrofy ze strony Rosjan (że wspomnę tylko o niszczeniu wraku, sposobie przeprowadzenia i - jak to już udowodniono - fałszowaniu wyników sekcji zwłok) dziwię się komukolwiek kto tak bezgranicznie ufa rosyjskim śledczym.
Jeszcze fragment odnośnie brzozy
"[...] Sama brzoza została zbadana?
- Nasi prokuratorzy widzieli ją, widzieli ją biegli. Widzieli, że została złamana, i ślady blachy w drzewie. A za drzewami skoszone krzaki i skrzydło w tym miejscu. Biegli ustalili, że kiedy nastąpiło uderzenie w brzozę, czarna skrzynka zarejestrowała nieprawidłowe działanie mechanizmu lotek lewego skrzydła. To się zbiega co do sekundy.
Czytaliśmy też, że brzoza została złamana specjalnie, a ślady metalu ponabijane. Kiedy brzoza była badana?
- Prokuratorzy oglądali ją bezpośrednio po katastrofie. [...]"
Widzieli, oglądali ale jak widać nie badali.
|
no dobrze, nie badali. zbadali szczątki, ciuchy, rzeczy i nie znaleziono choćby kawałka punktu zaczepienia na temat wybuchu.
ale nie chcesz mi chyba powiedzieć, że ten wywia nie obalił przynajmniej 90% punktów którymi posłguje się Macierewicz&Co? Powiedział co badano, jak badano, jakie testy zrobiono, kto badał i pod jakim kątem. A Antoś powtarza jak katarynka że nic nie zrobiono. Zrobiono wiele, tylko Antoś o tym nie wie, albo co bardziej prawdopodobne, udaje że nie wie.
wywiad dobitnie pokazuje i wyjaśnia że wszelkie tezy o wybuchu Maciericza są z głębokiej dupy. Nic nie mają, zero badań, wyników, próbek, a postawili teze na czymś, co sami tylko wiedzą. Kompletny nonsens.