Cytat:
|
jak dla mnie jedynym wytłumaczeniem (...) jest to, że Cupiał przejął Telefonikę i w konsekwencji Wisłę, nie jako samodzielny przedsiębiorca, ale "słup" wystawiony przez grono byłych UBeków, którym w gruncie rzeczy wszystko zawdzięcza i którzy mają na niego takie kwity, że nie ma zmiłuj się.
|
Oj tam, FraMat. Zdzisław Kapka to popierdółka a nie jakiś rasowy SBek, nie zapominajmy, że w pierwszej kolejności to po prostu kopacz. A dawni zarządcy z milicyjnego nadania albo już nie chodzą po ziemi, albo nie mają innych priorytetów w obliczu nadchodzącego kopnięcia w kalendarz niż siedzenie na dupie przy kominku i dogadzanie sobie z sowitych emerytur. Za dużo już czasu minęło od tamtych czasów - przynajmniej w mojej ocenie - żeby przeceniać rolę tamtejszych "elit" w działaniu dzisiejszej Wisły. Nie sądzę, żeby taki autorytarny ekscentryk jak Cupiał dawał sobie włazić na głowę grupie zramolałych dziadów, a Kapka odgrywał w tym wszystkim jakąś rolę szarej eminencji. Nawet biorąc pod uwagę jego przeszłość, bo o różne kręgi się mógł w różnych czasach ocierać.
A i też nie umiałbym wytłumaczyć, jak milicyjne grono oderwane nagle od koryta miałoby pomóc w błyskotliwej karierze Cupiałowi, który - jak dla mnie - jest książkowym przykładem "bękarta transformacji ustrojowej", przy okazji której ludzie znikąd nagle robili nie takie biznesy. Takie czasy.