emj10 napisał(a):

Osiągnęliśmy konsensus, ale tylko w warstwie związanej z niewiadomymi z umów z 2006 i 2011, które nas ograniczają w znacznym stopniu. Tak jak wczoraj pisałem na początku 2007 roku PGNiG przyznał się, że wprowadzono "magiczną furtkę", która w zakresie od "-10% do +10%" pozwalała na dostosowywanie cen gazu do warunków rynkowych. Wiemy też na podstawie doniesień o arbitrażu, że Rosjanie "prawdopodobnie" wykorzystywali tą klauzulę do bólu co skutkowało tym, że PGNiG zgłaszał swoje żale od kilku lat. W 2010 roku PGNiG próbował prowadzić negocjacje z Gazpromem. Rzekomo uzyskał wtedy upust na nadwyżkę, która została wcześniej wynegocjowana (zamiast kontraktu z RosUkrEnergo), ale kontrakt jamalski jak stał tak stał.
Przypominam tamto oświadczenie.
Pod koniec tamtego roku PGNiG rozpoczął procedurę arbitrażu, która ma się tyczyć całości kontraktu (Jasińskiego i Pawlakowego), gdyż jak możemy tylko się domyślać Rosja wciąż uskutecznia swoje praktyki i wykorzystuje klauzulę, która pozwala podnieść im cenę gazu do najwyższego pułapu. Żeby nie było inne kraje też toczą od kilku miesięcy arbitraże z Rosją (Włochy już wygrały) i trzeba czekać na finał sprawy.
Warto poczekać na raport IS, który właśnie będzie dotyczył spraw związanych z arbitrażem, ale też ostatnimi dyrektywami energetycznymi UE. W ich świetle dopuszczenie np. E.ON-u do naszej części odcinka jamalskiego może nie wydawać się aż tak korzystne
|
Kolego emj10,
Dyskutujemy juz od jakiegoś czasu i na podstawie tych kontaktów mam prawo sądzić że jesteś w stanie zrozumieć najprostsze sprawy. Ale jeszcze raz łopatologicznie:
1. Nie ma nic innego niż umowy z 2006 i 2011. "Przyznanie się" PGNiG w 2007 do 10% podwyżki (a nie żadnej "furtki") wynika właśnie z umowy z 2006 (przy czym cały czas nie wiemy ile z tego było "realną podwyżką" a ile różnicami kursowym i indeksacjąi):
".. cena, która obowiązuje obecnie w kontrakcie jamalskim została zaakceptowana w 2006 roku przez poprzedni Zarząd PGNiG SA, a zgodę na ponad 10 procentową podwyżkę wyraził, zgodnie ze Statutem Spółki, ówczesny minister skarbu pan Wojciech Jasiński." I nikt tego nie neguje bo takie są fakty (o uwarunkowaniach tych negocjacji pisałem już wielokrotnie i moim prywatnym zdaniem wynegocjowanie w tamtych warunkach takiej skali podwyżki, przy krótkim okresie obowiązywania było sukcesem).
2. I teraz Twoje cytaty:
a) "
Nie da się stwierdzić dokładnie jaka część podwyżki cen gazu z początku 2007 roku była skutkiem umowy z 2006, a jaka skutkiem indeksacji cen ropy i gazu."
b)
"Nie da się stwierdzić tego, czy umowa z 2006 roku miała wpływ na umowę z 2011, a jeśli miała to w jakim stopniu"
3. Na podstwie powyższych informacji nie można uzasadnić tezy (a od tego zaczęła się nasze dyskusja) że za podwyżkę gazu zafundowana nam przez Pawlaka odpowiada rząd PiS. CBDU