Szpen napisał(a):

gdzie by nie dostał pracy, tam będą mówić ze ma plecy. normalka. ma chłop w domu siedzieć? jak założy firmę, to powiedzą że przetarg wygrał na nazwisko. i tak w koło macieju.
już Arapaho bronił środowiska politycznego, że wszędzie znajdzie się jakaś ....a. wstyd jest i będzie. Sawickiej, tak jak i Mira i Zbycha nie ma już w polityce.
|
Jeśli brak kogoś w polityce ma być argumentem potwierdzającym "ukaranie" to zwracam uwagę ze Lipca też nie ma w polityce od dawna. Ciekawe zatem skąd ten entuzjazm po skazaniu go

Zresztą o ile mnie pamięć nie myli to Miro byl do końca poprzedniej kadencji członkiem klubu PO a Zbycho choć wykluczony to głosował solidarnie z klubem licząc na łaskę.
Moim zdaniem właściwie zadane pytanie powinno brzmieć jednak inaczej (powtarzam się): jak to jest że Lipiec został skazany (w sumie "za drobne") a prawdziwi aferzyści (zmiany regulacji miały uszczuplić budżet o 2 mld PLN) w cudowny sposób (po poinformowaniu premiera o tym że prowadzona jest przeciwko nim akcja) orientują sie że są podsłuchiwani przez "KGB" i unikają odpowiedzialności

Zapytam jeszcze raz: dostrzegasz różnicę w podejściu

Zresztą wygląda na to że będziesz miał okazję cieszyć sie powtórnie bo prokurator zarządał dla Sawickiej 5 lat a Miro i Zbychu pewnie bekną w końcu za swoje szachrajstwa (no chyba że prysną na Florydę).
PS: W swojej wyliczance zapomniałeś o Grzechu.