Wrzucasz jakiś mój cytacik i usiłujesz zarzucić mitomaństwo w tym względzie, że napisałem, że nie posiadam całkowitej pewności, że jest tak jak wcześniej napisałem? Doprawdy kuriozalna sytuacja. To tak jakby te dyskusje, które toczą się tu od kilku lat były oparte wyłącznie na w pełni wiarygodnych i rzeczowych argumentach
Przecież tu prawie każdy powoływał się na jakieś fakty prasowe, opracowania, czy sprawozdania sporządzone przez różne osoby, czy własne subiektywne odczucia nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Żenadą jest to, że niby doświadczony człowiek mający więcej niż niż kilkanaście lat usiłuje każdą dyskusję sprowadzić do absurdu. Kto tu nie ma argumentów? Z tego co widzę od jakiegoś czasu skupiłeś się wyłącznie na atakach ad persona, odwracaniu kota ogonem, albo właśnie wyciąganiu takich cytacików. Ja tam nie mam zamiaru nic nikomu tu udowadniać, a na pewno nie człowiekowi, który rozmył temat niesamowicie i nie ma on obecnie nic wspólnego z dyskusją na temat.