Dariook napisał(a):

|
Jest taki niemiec, siwe włosy i fryz ala Wodecki. Niepamietam jego godnosci ale do Wisły przymierzany od wiekow. Pewnie jest wolny, głównie ostatnio wolny był zawsze.
|
Winfried Schaefer. Bez jaj... Już sobie wyobrażam jak zgrają polskich piłkarzy (bo takie są zamiary w klubie) dowodzi trener z Niemiec, a na co dzień jest dla nich jak ojciec, bo piłkarze mogą się do niego zwrócić z każdym problemem. Aczkolwiek dobrze włada angielskim, więc problemów z komunikacją byłoby pewie mniej. Schaefer raczej nie śledzi naszej EkstraKlapy, więc przez pierwszy rok musiałby się sporo nauczyć o polskim trybie pracy i polskiej mentalności. Niestety, Cupiał jeszcze nikomu nie dał rok czasu, aby ten mógł się oswoić ze swoim stanowiskiem pracy
Poza tym kiedy Schaefer ostatni raz osiągnął jakieś sukcesy w pracy klubowej?
W 2010 roku zatrudniło go FK Baku i popracował tam zaledwie rok. Wcześniej bawił się w trenerkę w krajach jeszcze bardziej egzotycznych lub jako selekcjoner reprezentacji Kamerunu. Ostatni prawdziwy epizod klubowy miał przeszło 13 lat temu kiedy to pracował w VfB Stuttgart. Jeśli naprawdę byłby tak cenionym trenerem, to pewnie dziś pracowałby w Bundeslidze... Niestety, nie widziano go tam, tak jak wcześniej wspomniałem ponad 13 lat.