Jeśli do końca sezonu zagralibyśmy młodzieżą z dodatkiem kilku doświadczonych zawodników ( tak jak ktoś w artykule na głównej napisał: Melikson, Genkow i Iliev) i oni wywalczyliby jakimś cudem awans do europejskich pucharów, to nie miałbym nic przeciwko. Jednak jeśli miałoby to oznaczać że zamiast pożegnać się z z bandą pobierającą wielką kasę a nic nie grającą ( Kirm, Jaliens, Lamey, Diaz, czy nawet Chaves) to wole jednak rok absencji w pucharach i powolną odbudowę Wisły z młodymi polakami w składzie.
tak poza nawiasem to : oj co ja widze Cracovia jest w pierwszej lidze

i dobrze tam jej miejsce !
