Sartre napisał(a):

Kawałek wiadomo, że już się nie spełni
A tak nawiasem mówiąc, jeżeli dzisiaj dysko przegra (wątpliwe oczywiście, no ale na potrzeby dyskusji ), to Legia remisując wszystko do końca już z podium nie spadnie Zresztą w tym roku tak bardzo nikt nie chce tego mistrza, że nie zdziwiłbym się, gdyby Legia remisując wszystko do samego końca MP i tak zdobyła. No ale nie da się ukryć, że robimy póki co wszystko, żeby do samego końca denerwować się czy się uda to pierwsze miejsce koniec końców zająć. Jak pomyślę o tych wszystkich Bełchatowach, Cracoviach, Podbeskidziach, Widzewach i innych takich spotkaniach i o tym, że ten wyścig mógł już być dawno rozstrzygnięty... ech.
Jakbyście wyrobili max, to byście mieli 49, tyle co my. Jeżeli tylko Wisła i Legia by miały 49 pkt, to wygrywa Legia ze względu na bilans. Mała tabela też wam nic nie pomaga, jedyna ekipa z czołówki z którą macie lepszy bilans spotkań to Korona (zakładając że w ostatniej kolejce byśmy przegrali z Koroną), ale wtedy Korona zgarnia MP.
|
Jak ja pomyślę o 5 przegranych meczach w Krakowie z takimi tuzami jak Korona, Lechia, Podebeskidzie, Górnik to mając 12 pkt więcej walczylibyśmy z Wami o tytuł......
W gruncie rzeczy stan naszej ligi jest gorzej niż dramatyczny, skoro takie tuzy jak Korona czy Ruch walczą o puchary..... Z drugiej strony jak się z takimi tuzami przegrywa to potem się jest na 7 miejscu.....