Dariook napisał(a):

|
Tylko jaki ogarnięty trener zgodzi się być wróżką zębuszką? Jeśli nie zapewnisz mu komfortu pracy i środków żeby zbudował swoją koncepcję to o takim zapomnij... sam sobie nie będzie babrał CV.
|
Jakby polscy trenerzy byli tacy wybredni to byliby wiecznie bezrobotni. Jak to się mówi - każdy kolejny dzień pracy trenera w klubie to kolejny dzień bliżej zwolnienia. Daje ktoś umowę na dany okres w której są zapisane odpowiednie zarobki to się tę umowę bierze i podpisuje. Nie będzie środków na budowę drużyny - nawet lepiej bo nikt nie będzie miał pretensji gdy i sukcesów nie będzie... a jak się uda zrobić coś z niczego to i jeszcze fajniej.