http://www.youtube.com/watch?feature...v=vbq9XSZJLNo#!
"W. - Nobel dla rodziny Wałęsy to jest, ....a, wielka sprawa. Dlatego chcę ją wygrać. Jak wygram, to dobrze. Mogę nie dostać bo teraz Kościół się w.......ił, z tym, że ja nie chcę z tym Kościołem przegrać, bo on jest mocny. Więc inaczej się ustawię.
B. - Kościół jest ustawiony, jak mówiłeś, na lata.
W. - Na wieki.
B. - Na wieczność, ale my nie możemy się tak ustawiać.
W. - To ustaw swojego syna.
B. - Dlaczego ja? Ty ustawiłeś.
W. - Cesarz Rzymu, którego pokonał Rusek z Konstantynopola, w 410 roku wygonił go.
B. - Jak była bitwa pod Grunwaldem w 1410 roku?
W. - Nie, w 410 roku wygonił go jakiś szpec z Konstantynopola. Nazywał się Wałensa. Dosłownie, z tym , że w Rzymie nie ma "ę" tylko "en" i on uciekł. Jeden brat uciekł do Francji, a drugi tutaj. Gdzieś na słowiany.
B. - A trzeci na Włochy.
W. - Nie. On rządził we Włoszech, on miał dwóch braci.
B. - Acha.
W. - Jego, nie wiem, czy tam zamordowali, bo to Grzegorz doszedł, to wygonili z tronu cesarskiego z Włoch. W tej książce tak było.
B. - To był Wałensa?
W. - Wałensa, nie "ę" tylko "en". Doszedłem do tego, że on uciekł tu gdzieś na Słowację, Czechosłowację, na Słowiany a drugi uciekł do Francji. My pochodzimy prawdopodobnie z tych, co uciekli tutaj. Tak jak ktoś kiedyś w religii uczył, że po jakimś czasie się odnawia, to prawdopodobnie los trafił na mnie. Na cwaniaka prostego itd. Mnie się udało bez większego przygotowania coś tam zrobić, ale nie chcę wychodzić przeciwko Kościołowi, więc muszę poczekać wieki, 100 lat, 200 lat. W związku z tym chcę ustawić swoją rodzinę, która dokończy naszego dzieła. Przykra sprawa, że mnie zrobili kontrkandytatem papieża."