Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18719
Stary 15.04.2012, 18:17
kacpaw91 napisał(a):Wyświetl post
No dokładnie. Skoro między zawodnikiem starszym, a młodszym i do tego wychowankiem nie widać różnicy to po co ma grać ten starszy i do tego droższy? Czy Czekaj okaże się w przyszłości solidnym obrońcą to się dopiero okaże. Uryga też mi się wydaje pewniejszy, ale moim zdaniem obaj zasługują, aby grać jeżeli ich gra nie przynosi wartości ujemnej.
Gra tych zawodników "przynosi wartość ujemną", co pokazały choćby mecze ze Standardem. Błędy Czekaja czy Bruda kosztują punkty, a dalej pieniądze, czy miejsce w ligowej tabeli. W przeciwieństwie do większości naszych obcokrajowców, ich sportowe maksimum jest obecnie na niewystarczającym poziomie do walki o cokolwiek poza utrzymaniem w lidze.

Do ogrywania się zawodników są inne kluby. Nie muszą ogrywać się przy Reymonta kosztem wyników, pieniędzy i frekwencji.

A czy nie widać różnicy między nimi, a przykładowo Jalliensem, czy Meliksonem? Widać. To nie Brudowi czy Czekajowi zawdzięczamy ostatnie MP i piękną przygodę w LE. To nie tych pierwszych woleli przez większość sezonu wystawiać będący z drużyną trenerzy. Nikt nie trzymałby na ławce Bruda, gdyby był porównywalny do Meliksona. Nawet z Gargułą czy Jirsakiem przegrywa rywalizację o pierwszy skład.

Druga sprawa: Kryterium wartości i zasadności zatrudniania danego piłkarza nie stanowią jego zarobki, tylko to, co ów potrafi. Jak w każdej normalnej firmie. Żaden szef nie zatrudni pracownika dla jego wymagań płacowych, ale z uwagi na robotę, którą ma do wykonania i kwalifikacje, jakie posiada. Inaczej nawet ja z Wolfym moglibyśmy pojawiać się na boisku zamiast przykładowego Meliksona - bylibyśmy idealnymi kandydatami, bo dla Wisły moglibyśmy to robić nawet za darmo

Może ten obrazowy przykład do Ciebie dotrze.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując