wolfy napisał(a):

Ja przedstawiłem suche fakty. Czy może jednak się rypnąłem i nie zdobyliśmy MP, nie awansowaliśmy do fazy grupowej LE, a w Wiśle nie grali wymienieni przeze mnie piłkarze?
Odpowiedź brzmi - bo nie musiał. Dostał propozycje, ale jak widać wolał zająć się dzieckiem niż przejmować w trakcie sezonu pierwszą lepszą drużynę.
Z tym żerowaniem byłbym bardzo ostrożny: miał podpisany kontrakt, wypełnił go do końca. Ktoś kazał Cupiałowi zatrudniać płacić pensje trzem trenerom? Skutki są takie, że nie będzie nawet pucharów...
Jeżeli już, to Wisła zachowała się w całej sytuacji niepoważnie i nie można wymagać, żeby wszyscy się do tego poziomu dostosowywali...
|
Nie tyle przedstawiasz fakty cop je naginasz. Połowa spośród zawodników, których wymieniłeś została ściągnięta przez duet Maaskant - Valckx a cel był jeden - mistrzostwo. Taki Cikos to zawodnik porównywalny z Jovanovicem czy Lameyem a Chavez jakby nie patrzeć jest naszym najlepszym obrońcom od dwóch sezonów.
Ogólnie rzecz biorą poprzedni sezon był bardzo podobny do tego, z tą różnicą że mieliśmy masę szczęścia i Meliksona na wiosnę a bagatelizowanie naszego składu z poprzedniego sezonu (szczególnie z wiosny) uważam za niepoważne, bo to była i tak jedna z najmocniejszych ekip w lidze.
Co do Maaskanta to jest z nim podobnie jak z Kasperczakiem, tylko ten drugi mimo przejęcia nowej posady chciał dostawać kasę z dwóch źródeł. Maaskant wie, że tak się nie da a w Holandii klub z drugiej połowy tabeli mu takich warunków jakie miał w Krakowie na pewno nie zagwarantuje, więc będzie ciągnął kasę do końca. Tuż po tym jak odszedł pisałem, że na bank żadnego klubu nie znajdzie w zimie a jego podchody pod bodajże Ajax były śmieszne.
comek napisał(a):

|
z tego co mi wiadomo, tutaj prowadzone są dyskusje na temat pracy Probierza, a nie byłych pracowników Wisły.
|
Znając Cupiała nazwa tematu do trzech tygodni zostanie lekko zmodyfikowana.