Arked napisał(a):

|
Nie che nic mówić ale Lech ma jeszcze szanse na mistrzostwo.
|
I to wcale nie brzmi jak jakieś science-fiction.
To, że dzisiaj tracą 7 pkt w zasadzie nic nie znaczy. Wszystko w tej kwestii wyjaśni się wg mnie za tydzień. Dzisiaj najlepiej jakby Ruch zremisował (pod naszym kątem), a pod kątem wywalenia Legii z 1.miejsca, to oczywiście niech by Chorzowianie nawet wygrali..
Jeśli za tydzień Lech wygra, padną remisy w meczach Śląska z Lechią i Polonii z Ruchem, to w czubie będzie naprawdę ścisk, a Lech ostatnie mecze gra w zasadzie z zespołami o nic już nie walczącymi (Bielsko i Widzew), zaś z Polonią grają u siebie. Legia z kolei pewnie pokona Jagiellonię, ale w przed ostatniej kolejce pojedzie do walczącego o życie Gdańska...
Trudno jest mi sobie wyobrazić sytuację, w której my wygrywamy wszystkie mecze do końca, jednak GDYBY tak się stało - skończylibyśmy sezon z 49 punktami, wynik ten rzadko kiedy dawał w minionych latach 4.miejsce, jednak nigdy (poza minionym sezonem) nasza liga nie była tak wyrównana i tabela nigdy nie była tak spłaszczona. Rok temu 49 pkt dawało ... Wicemistrzostwo. Dwa lata temu zaledwie piąte miejsce.
W najgorszym dla nas sezonie 2006/2007 tyle punktów zgromadziła Cracovia... i zajęła właśnie czwartą lokatę...
W kontekście naszej walki o puchary dzisiaj widać, jak cholernie szkoda tych meczów z Legią i Lechem... 4 pkt my więcej, po punkcie mniej Legia i Lech... dziś robiłoby to kolosalną różnicę. (Nie mówiąc już o innych frajersko przegranych meczach na R22).