Ogryzek napisał(a):

|
To chyba lepiej pogonić Jaliensa i Lameya albo Gargułę? Za pensje Jaliensa grać będzie przykładowy Ljuboja
|
Ja rozumiem że masz szczątkowy kontakt z rzeczywistością, ale w tym momencie przegiąłeś. Uważasz że Jaliens zarabia tyle co Ljuboja? 700+ k euro (nie wiem ile za premie i wyjściówki)?
Rozumiem, że brak Ci argumentów ale nie posuwaj się do tak oczywistych i zwyczajnie żenujących manipulacji. Ljuboja zarabia tyle co dwóch Jaliensów, jak nie więcej. U nas z zasady nie daje się takich kontraktów.
Tak więc pozbywamy się Jaliensa, Lameya i Genkova a za nich kontraktujemy Ljuboję. Jeżeli jednak ten będzie miał spadek formy to geniusz Ogryzek stwierdzi, że i tak
lepiej było kupić Piecha, bo gra tak samo słabo i mniej zarabia. Niestety, tak można po czasie napisać o prawie każdym transferze. Na przykład - że trzeba było kupić Kagawę zanim zainteresowała się nim Borussia.
Jedyna pewność w grze Czekaja i Bruda to ta, że będą nas bardzo dużo przegranych meczy kosztować. I to są wbrew pozorom konkretne sumy za miejsce w lidze, za transmisje (Canal+), za mniej sprzedanych biletów, za brak sponsorów. A szansa że sprzedamy takie drewno za jakiekolwiek pieniądze - bez jaj. To znaczy - skoro udało się sprzedać Polczaka to można każdego innego, ale żeby liczyć na taki uśmiech losu...
kacpaw91 napisał(a):

|
No dokładnie. Skoro między zawodnikiem starszym, a młodszym i do tego wychowankiem nie widać różnicy(...)
|
OK, sprostujmy tu coś.
Ty nie widzisz różnicy. Ogryzek nie widzi różnicy.
Każdy kto ma szczątkowe pojęcie o piłce tę różnicę widzi i bynajmniej nie na korzyść Czekaja. Nie wiem, możemy zrobić ankietę, ale nie pisz o tym jak o fakcie obiektywnym.
Ogryzek napisał(a):

|
Wyraźnie napisałem ze to przykład - zamiast Ljuboja wstaw nowy Melikson.
|
Poza oczywistymi i żenującymi (serio) brakami w kulturze osobistej niewiele potrafisz przeciwstawić mojej argumentacji.
To co teraz napisałeś to wypisz wymaluj mój argument o Kagawie, który dopisałem kilka minut wcześniej.
Otóż uświadom sobie geniuszu, że gracze klasy Meliksona których nikt jeszcze nie odkrył i dzięki temu są do wzięcia za grosze oraz można im dać kontrakt tak mały jak Jaliensowi (w drugiej Bundeslidze często płacą więcej)
nie rosną na drzewach. Trzeba takiego piłkarza znaleźć, przekonać do przyjścia do nas i liczyć, że faktycznie się sprawdzi. My teraz zwalniamy skautów (w tym tego który znalazł Meliskona - to tak BTW.), wiec to co piszesz jest naprawdę osłabiające.