Gwiaździsty napisał(a):

Zwrotny moment w II połowie. Przy stanie 1:1,ewidentny karny dla Lechii, w polu karnym faulowany Traore. Co robi znany przekręciarz sędziowski Marciniak?. Rżnie głupa i z karnego robi wolnego. Od początku meczu czuwa nad jego przebiegiem aby Amice nic się nie stało. Chamskie wejścia kopaczy Amiki (zwłaszcza Kikut) puszcza płazem choć w kilku przypadkach należałaby sie nawet czerwona kartka. Kazde wejscie Wojtkowiakato łokieć w twarz Koseckiego. Bez interwencji.
Lechia i tak jest znacznie bliżej utrzymania niz parchy, dlatego nie siad defetyzmu. Muszą jednak punktować u siebie. A w polskiej skopanej każdy może wygrać z każdym.
|
Piszesz tak jakby oszukali Lechię, a przecież Lechia oddała tylko 4 strzały na bramkę przy 20 strzalach Lecha..., troche obiektywizmu.