kacpaw91 napisał(a):

|
Ja nie mówię, że Melikson musi odejść. Podkreślałem, że to nasz najlepszy gracz. Nie zgadzam się jednak z dwoma rzeczami. Pierwsza rzecz to jego wartość, moim zdaniem jest wart góra 2 mln. Druga rzecz to to, że jeżeli chce odejść to lepiej żeby tak się stało. Pamiętacie jak było z Uche... Tego się obawiam po prostu. Jeżeli ma grać za karę i zacząć grać jak Kirm, czy buntować się to weźmy te 2 mln. Jeżeli powie: chce tu zostać, coś osiągnąć, dam z siebie wszystko to mam gdzieś te 2 mln, z których nie będzie inwestycji. Niech zostanie. To jest gracz przeciętny na Europę, wybitny na naszą słabą ligę. W takim BVB, które wydaje z reguły 3-4 mln euro na transfer nie miałby miejsca na ławce nawet. Sam nas nie wprowadzi do LM. Takich tu trzeba kilku. Lubię Maora, chciałbym go widzieć w Wiśle, ale chcę go zapamiętać jako bardzo dobrego piłkarza dla Wisły, a nie jak Kirma. Wszystko zależy od Maora - na miejscu włodarzy tak bym zrobił.
|
Jeśli jest tyle wart, to uwierz mi - do końca kontraktu więcej za niego zarobimy, jako za grającego na boisku piłkarza aniżeli gdy go sprzedamy za granicę za marne 2 miliony euro. Jak już ktoś pisał - Melikson w Wiśle powinien być traktowany na pozycji uprzywilejowanej - to chyba najlepszy piłkarz w polskiej lidze, dlatego powinien dostawać obecny kontrakt w niezmienionej w jakikolwiek sposób formie. Dzięki niemu robimy różnicę, przy dobrej polityce transferowej i przyzwoitej polityce marketingowej możemy przez te 3 lata dzięki Meliksonowi i solidnej kadrze piłkarzy, która będzie go w sposób przyzwoity obsługiwała podaniami wejść do upragnionej Ligi Mistrzów. Mamy wreszcie playmakera z prawdziwego zdarzenia i mamy go "opchnąć" za 2 miliony euro? Trochę to by zakrawało na kpinę. A stwierdzenie PS, że nas na Meliksona nie stać jest nieprawdą.