Markus napisał(a):

Dopóki mam racje, dla Ciebie mogę być nawet karłem.
Ani Uryga, ani tym bardziej Brud i Czekaj nie rozegrali dotychczas żadnego wybitnego meczu w barwach Wisły, nie pomogli, a przeszkadzali w pucharach i żaden z nich nie jest zawodnikiem na miarę walki o mistrzostwo. W Wiśle i całej polskiej piłce było mnóstwo jeszcze większych talentów, które równie szybko jak zabłysły gasły staczając się w marazm i przeciętność.
Nie ma żadnej gwarancji, że kiedykolwiek klub coś na nich zarobi, albo że zarobi więcej, niż na nich straci poprzez ich słabą grę odbijającą się negatywnie na finansach (wyniki) i frekwencji.
Opieranie trzonu składu na takich zawodnikach oznacza finansową i sportową katastrofę, a na trybunach jeszcze większe pustki niż obecnie.
Nie chodzi o to, by piłkarze wiedzieli, co znaczą derby, ale by je wygrywali grając godnie tak jak dwukrotnie drużyna oparta na „niewiedzących” obcokrajowcach w poprzednim sezonie. Jakoś nie widziałem, by przeszkadzało Ci to wówczas.
O klasie i umiejętnościach Bednarza pisać nie będę, szkoda słów. Jaka jest i co on sobą prezentuje jako dyrektor sportowy każdy widział i widzi.
Krótkowzroczna ocena. Bo zanim Legia wychowała i szczęśliwie „wypromowała” sobie to "polskie drewno", stawiając na nie w większym lub mniejszym stopniu musiała poświęcić kilka sezonów w których miała jeszcze większe straty i gorsze dochody niż my. Wedle wszelkich dostępnych informacji, wewnętrzne zadłużenie Legii w stosunku do ITI niż Wisły do TF jest znacznie wyższe. Przypomnę, że Legia tak ochoczo stawiająca na Borysiuka i Komorowskiego w poprzednim sezonie też w ogóle nie załapała się do pucharów! To świadczy o błędzie Twojego sposobu rozumowania.
Jedną rzecz zrobili jednak wówczas inaczej i mądrzej niż teraz my: zamiast zaciskać pasa i oszczędzać na „Bednarzową modłę”, zatrzymali najlepszych obcokrajowców (Radovic, Vrodjak, Hubnik) i dokupili kolejnych „robiących różnicę” za ciężkie pieniądze: Luboję i Kuciaka. Nie szczędzili też grosza i wysokiego kontraktu dla weterana Żewłakowa. Do tego dzięki Akademii, której my nie mamy, dołożyli paru naprawdę coś potrafiących młodych typu Wolskiego i Żyry, a nie takich, którzy w decydujących momentach potrafią jedynie zawodzić i osłabiać drużynę typu Czekaja.
Czyli będąc w jeszcze gorszej sytuacji niż my teraz, postąpili dokładnie odwrotnie od tego, jak chce dziś postępować Cupiał rękami Bednarza. Teraz dobrze widać, że poszli „drogą Valckxa” (stawiania na zawodników mogących robić różnicę i dać wynik), a nie cofania się, ograniczeń i dalszych cięć, mogących jedynie dobić klub. Tam nie było dyskusji, czy stać klub na kontrakt dla Melikso…, przepraszam, Luboji. Nie było też dyskusji, czy Akademia jest potrzebna, czy nie, tylko były dalsze konsekwentne inwestycje w jej funkcjonowanie. Tylko u nas nie widzi się sensu jej tworzenia i dalszego rozwijania scoutingu, do czego zawsze dążył Valckx.
Więc dziś Legia jest w innym miejscu niż my.
|
w większości z Markusem się zgadzam...
jesteśmy w tyle niekorzystnej sytuacji, że mamy określony budżet w którym musimy się zmieścić budując drużynę na przyszły sezon...
piłkarzy typu Jaliens, Garguła, Iliev, którzy nam w tej chwili niewiele dają chcemy się pozbyć żeby zyskać fundusze na przebudowę...
moim zdaniem same założenie przebudowy w takim dramatycznym okresie jest zupełnie bez sensu
na siłę chcemy pozbyć się zawodników z wysokimi kontraktami mimo, że będzie nas to wiele więcej kosztować, zastąpimy ich szrotem tyle, że polskim
moim zdaniem to nie jest odpowiedni moment na przebudowę, ta drużyna w podobnym składzie powinna dostać szanse w przyszłym roku i tyle, jest to zawsze ryzyko, ale jednak przynajmniej do pucharów byśmy mieli szanse się załapać, oczywiście ci którym kończą się kontrakty powinni odejść i w ich miejsce powinniśmy ściągnąć zdolnych Polaków (ale naprawdę zdolnych a nie na siłę)
jedyny problem to jak zmusić Jaliensa, Ilieva, Meliksona żeby walczyli o odzyskanie tytułu, oni po prostu odcinają kupony i pewnie ten pomysł przebudowy się wziął stąd...