Sartre napisał(a):

To co dziś Mielcarski opowiadał, to była jakaś groteska. Jovanović robi wjazd zza pleców z wyprostowanymi podniesionymi nogami prosto w nogi kogoś z Zagłębia. Jedną nogą głaszcze piszczel, drugą wybija piłkę - i Mielcarski rozpoczyna tyradę o tym, jak to u nas sędziowie byle co gwiżdżą, że potem my kibice się przyzwyczajamy i też chcemy gwizdania byle czego i że w ogóle potem nasi grają w europie i nie potrafią się odnaleźć, bo przeciwnik gra fizycznie a my w płacz. Myślałem że się udławię, bo akurat pierogi jadłem Zresztą w ogóle dzień miał dzisiaj marny - większość jego komentarzy była mocno nie trafiona.
|
Mecz oglądałem tak kątem oka ale z Mielcarskim się zgadzam. Nie wiem dlaczego do Korony przylgnęła taka łatka, że grają brutalnie - oni po prostu prezentują normalne zaangażowanie i agresje jaka powinna być prezentowana przez każdą drużynę ale u nas sędziowie gwiżdżą byle muśnięcie przez to większość gra jak cipy, a Korona na ich tle się wyróżnia.
Przecież przy tym karnym dzisiaj to w ogóle nie było kontaktu - gość zamiast się skoncentrować jak trafić z metra w bramkę to wywinął jakiegoś pajacyka. Żenada. Gwiżdżąc takie byle co sędziowie tylko robią krzywdę piłkarzom.